11 june 2010

poetry

Rafał Muszer
Rafał Muszer

*** (Tomaszowu Beksińskiemu)

Ciało kruszy się jak wyschnięty chleb.
Za szczytem północy resztki cieni
blakną. Zdemaskowane złudzenia
nie mają możliwości aby zostać
wchłonięte przez domowe ognisko.
Nie mamy się więc czego obawiać.
Wytrwamy przy nich do końca.

Ściany zbliżają się do siebie. Czuję
bliskość miejsca, do którego chcemy
dotrzeć unikając zbędnych konsekwencji.
Konstelacja jest dzisiaj korzystna. Muzyka
niepokojąco przyjazna. Rozgryzam kolejne
anonimowe komentarze. Ostatecznie
docieram do celu, o który rozbijam się
śmiertelnie, zgodnie z planem nie licząc
ani na rozgrzeszenie, ani na pamięć
po kimś kto tak jak ty czy ja
w pewnym momencie
żył.

Rmk
11 june 2010 at 13:38

Nostalgiczny, wspominkowy wiersz... Osobiście pamiętam także Tomasza jako wielbiciela Pink Floyd i elektronicznej muzyki...Cóż, jego ojciec także odszedł zupełnie tragicznie, jak wiemy... Ale żyli sztuką, więc sztuka chyba musi przetrwać, tak jej wypada. A może w tym wszystkim jest większa prawda. PS Nie chciałem wrzucać fotografii, ale dodam fotkę z pewnego zagadkowego miejsca w Polsce, gdzie natura, skalne grzyby, były chyba inspiracją dla formy graficznej, Zdzisława Beksińskiego. W każdym bądź razie rzecz zagadkowa i ciekawa...

report

Jarosław Trześniewski
12 june 2010 at 11:59

Tomaszowi czy Tomaszowu( miastu ) :):) Beksińscy- mroczna tragedia , Tomasz oddany muzyce, Zdzisław-malarstwu . Ars longa vitae brevi... Pozdrawiam:)

report

etherial
30 september 2011 at 19:10

Nosferatu - tak bardzo chciał Żyć, że aż musiał umrzeć..czy raczej chciał - a tu proszę - jak to powiedział Ktoś - 'non omnis moriar' - nie mogłam nie zaznaczyć, że tu byłam. Bliskie. Bardzo.

report

Rafał Muszer
5 october 2011 at 17:24

a dam sobie plusa

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register