kartoflane żniwa

starsze kobiety zmęczone
pochylają się rozstawiając nogi
po obu stronach wąskiej ścieżki

dojrzałe pracownice o twarzy spokojnej
rutynowo penetrują zagłębienia
uginając kolana pod naporem nieba

unoszą nade mną pełne kosze
naciągając na łydki grubą spódnicę
szeptają, przechodząc wycierają
zabrudzone ziemią dłonie o uda

leżę w jesiennym słońcu patrząc
na chmur układy perwersyjne

Barbara Weise
16 may 2010 at 20:20

Znajduję w Twoim wierszu wspaniałe przejście z brzemiennych redlin w obłoki. Nie da się nie zauważyć erotycznych nutek, co czyni go bardziej poetyckim.

report

Pi.
24 may 2010 at 13:20

dojrzałe i świadome. będę czytał resztę.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register