2 february 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Utrwalacz wspomnień

"-Kpię sobie
z niebezpieczeństwa,
 Ha, Ha, Ha!"

odparł lew, po czym
spoglądając w jezioro
zmądrzał i wydoroślał.

A moje dzieciństwo
niczym wydmuszka
kruche jak "Nic"

Unosi się na wodzie
i nie daje się utopić
nie pozwalając myśleć

Jakoś tak trzeźwo
na ten świat, wzrokiem
Króla, a nie błazna.

Wanda Szczypiorska
2 february 2011 at 14:33

Bardzo ciekawy wiersz. Tylko jeśli 'spoglądając' to na jezioro, albo w głąb jeziora. I chyba 'patrzeć' a nie 'myśleć', bo nie można myśleć na coś.

report

gabrysia cabaj
2 february 2011 at 14:50

i wyrzuć to drugie, duże A

report

Robert Hiena
3 february 2011 at 17:08

dzięki.

report

Jarosław Trześniewski
4 february 2011 at 00:08

Interesująco,quasi bajka z morałem , w twoim stylu. :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register