28 january 2011

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

Z dedykacją dla:

Stuknięcie za puknięciem
i bęc wolna wola.

Naciskasz, przyciskasz,
czy taka ma dola by umysł

Zaciskać, wyciskać
spoglądać spode łba

Na rzeczy (DO RZECZY!)
Uf! Dosyć tych bzdur.

Ja pluję i snuję, czcionką
cyfrową, tajony stalinizm

w tych oczach na niebie
na ziemi niechcący agituję.

Czasami to wszystko doprawdy
za dużo na jeden ciąg liter.

Zhieniony złośliwy
markotny, MAMROTLIWY.

I już.

Saranova
1 february 2011 at 12:29

Niezłe choć wersem "na ziemi niechcący agituję" sprawia wrażenie usprawiedliwiania się. Masz prawo do wyrażania swojego spojrzenia na świat i prezentowania go innym. Pozdrawiam :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register