12 september 2024

poetry

Robert Hiena
Robert Hiena

ITQ

Zbrukany w uczuciu
poczucia obowiązku
do pyska, co karmiło
robakiem które
na koniec stanęło
w gardle i zdążyło
obrosnąć w kokon.

Potykając się o korzenie
gałązek wywleczonych
z gniazda, wbijających się
w łydki, kwitnących w chwasty.

Słuchając echa własnych
wyuczonych krzyków myśli
wydrapanych pazurami
prosto w neurony,
cudzomową.

Nie będzie z tego ani motyl,
ani drzewo, ani śpiew.

?....

Weronika
13 september 2024 at 10:16

Będzie wiersz.

report

Jaga
13 september 2024 at 12:52

Za to jest życie.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register