Jak okrutnym trzeba być by udzielić
istotom pochodnym od bakterii
wolę i rozum?
Kalecząc jednocześnie brakiem odpowiedzi
na pytanie: Dlaczego my?
Patrząc w lustro, widać jedynie Cień.
Cień tego, co winno istnieć, Cień który nie rozumie.
Cień, co nie widzi wszystkiego,
który tonie we własnych słabościach i nadziejach.
Pragnący zrozumienia, samemu przed sobą
Pędzącego w duchu ku nieznanemu-
Stoi w letargu spoglądając.
--
Jak daleki naprawdę mamy krok
i jak daleko musimy upaść
by złapać równowagę,
By przeskoczyć Cień?
....
Sama wolę chyba w poezji mniej ogólną refleksję, toteż do samego tekstu jest mi daleko. Za to tytuł, "Niespełna Gwiazd", mnie tak zachwycił, że zostawiam, bez baczenia na dalekości :), komentarz i podniesiony za niego kciuk. Pozdrawiam.
report