Krótka historia o zaspokajaniu potrzeb kulturalnych przez hitlerowców
Podnosi się krzyk
Nie! Nie! To jeszcze dziecko!
Chłopiec wije się w objęciach matki...
Widok krwi odurza i budzi obrzydzenie
Jednak rzeź musi trwać
Ciała w mundurach SS przeładowują broń
Są puste
Żywe monstra bardziej martwe od swych ofiar...
Oddają drugą chorą, idiotyczną salwę
I chwalą się między sobą
Lecz słychać tylko drapieżne szczekanie i wycie...
no właśnie - jest wiersz - bez komentarza, za to pod tekstami o maleńkiej poetyckiej wartości czasami roi się od nich
report
Wspomnienia też bolą:) Pięknie spisane:)
report
A ja mam wątpliwości na ile ten prosty opis masakry broni się jako samoistne dzieło literackie. Szczególnie, że raczej nie jest relacją świadka, nie jest przeżyty, co może by go broniło. Czy po - choćby Baczyńskim - takie pisanie może się obronić? Czy nie jest zbyt prymitywne (w sensie estetycznym)?
report