Nie potrafię tańczyć
Walca
Poloneza
Mazura
Wyszydzany palcami
rzeźbionymi z marmuru
opiętego delikatnie na kości
słoniowej
Cóż za nietakt
Syczą z odrazą
na widok serca
bijącego płynnym żelazem
które jeszcze nie ostygło
I zdmuchują mnie
liść wysuszony
wieczną samotnością
na właściwy poziom
zwykłego szaleńca
Lecz wiem że gdy zagra
za mgłą ukryta
na strunach wierzby
zatańczę swobodnie
gdy innych groza
przybije do krzeseł
pozwoliłam się podpiąć
report
Ależ nie ma problemu. Ależ proszę bardzo. :)
report
peelka zaprasza do tańca ;)
report
w tym tańcu chyba też nie pomylę kroków ... ;)
report
to nie będzie taniec makabryczny tylko najpiękniejszy z najpiekniejszych :))
report
ps - kiedyś popełniłam wiersz o tym samym tytule, do pewnej kompozycji z tym tytułem ... gdzieś jest ... kompozytorowi nawet się bardzo podobał .. ;)
report