ALL WORKS Poetry (24)
About me

19 january 2016

poetry

echoecha
echoecha

józek usiadł i myśli

ptaszki śpiewają słoneczko świeci
zefirek pieści gałązki chmurki na niebie
całują się z błękitem
przebiśnieg z opuszczoną główką
chyba pijany
macha rączką której nie powinien mieć
nieopodal na łączce czołg goni motylki
strzelając pociskami
z kolorowych baniek mydlanych-
bańki wybuchają wesoło 
i zmieniają się w brzęczące pszczółki
motylków jeszcze nie ma ale będą
(pogoń czołgu jest trochę na zapas)
lufa sterczy dumnie-
gdy mówi swoje ulubione pif paf
aniołki te ponad chmurkami biją brawa
inne przebrane za żabki trzymają się za brzuszki
i rechoczą wesoło a ich śmiech
cieszy bozię
pada ciepły deszczyk rośnie produkcja parasoli
wszyscy mają pracę
a danonki są ogólnie dostępne
józek usiadł i myśli
ale to naprawdę nie jest jego wina 
że myśli 

bosonoga - Gabriela Bartnicka
20 january 2016 at 08:50

ja też ...rechoczę wesoło :)

report

zuzanna809
21 january 2016 at 21:44

... jak Bosa!:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register