10 august 2020

poetry

Deadbat
Deadbat

Klątwa czasu

Czas uderza w tętnice
niczym skryty zabójca
Ulica tętni ruchem
Pulsujące światła lamp
kolor migocze
pulsuje rytmicznie

Dnie wieczory poranki
przemijają bez skargi

Spójrz
Wokół odwiecznym cyklem
toczy się życie

Cień zastępuje światło
Światła zastępują cienie
Pulsujący dźwięk
napełnia i wzrasta
Wypełnia po brzegi aż przepełni
Niewidoczne naczynie

Narasta falami pieszczącymi bezgłośnie
cichy brzeg

Narasta poza czasem

Szaleńcze wzrasta tempo

Szaleńczy bieg

Nagła cisza wnosi ciepło
Nagły bezruch tworzy

jedność

Wieczną i trwać tak można przez chwilę

Znikam bezpiecznie
poza lękiem i gniewem
wolny od wszelkich uniesień

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register