Szeptem na ucho powiem, że
że ja, ja się tego wyrzekam...
Chyba jestem na drodze do emocjonalnej ruiny.
Wróć. Nie jestem na żadnej drodze. Już dawno wypadłam z drogi. Wypadłam ze swoich planów, postanowień, pragnień, niechceń i wszystkiego, co wcześniej budowało wątłe fundamenty mojej codziennej egzystencji. Nic już nie zostało, nawet kawa przestała smakować.
Wypadły też moje wszystkie oczekiwania, kiedy boleśnie zderzyły się z rzeczywistością, ale to już mnie nie obchodzi. Kolejne rozczarowanie spływa po mnie, a ja stoję niewzruszona - nie spojrzę za okno, nie zejdę pozbierać resztek tego, co z nich pozostało. Niech ktoś inny to zrobi.
kurz i pajęczyny zjedzą fotografię..
report
https://www.youtube.com/watch?v=CbTjhX6nxzo - trzymaj się:):):)
report
"Rzeka przecięła ci drogę. Jeżeli ta rzeka jest na twojej drodze, to znaczy, że jest twoją drogą. Przebycie tej rzeki należy do twojej drogi" Fabula rasa - szczerze polecam.
report