Tak, jestem Benjaminem Buttonem, kochanie. Moje kości się już łamią, stawy skrzypią, a twarz ozdabiają niewidoczne zmarszczki.
Coś się jednak spieprzyło, ta złota edycja DVD wcale nie była limitowana, płyta jest porysowana, a główny bohater wcale nie młodnieje. Rodzi się stary i umiera stary. Scenariusz nie przewidywał takiego obrotu spraw, bohater zostaje sam - bez dublera, bez kaskadera, bez tego faceta, który podpowiada, co teraz powiedzieć. Nie może się skupić. Nie może unieść kubka. Nie może wstać z fotela. Nie potrafi znaleźć sposobu na usprawiedliwioną samozagładę.
Trudno więc, niech świat niesie mnie na swoich barkach.
(...) też mu wskoczę na barki:-).
report
też się urodziłem starym, ale przecie nie wiem, co to zmęczenie i dopiero zaczynam..
report
http://www.youtube.com/watch?v=94RWAJBn0Rw
report
"autostopowicz stał na skraju drogi i uniósł kciuk w chłodnej kalkulacji umysłu"....
report