20 april 2014

diary

eljot-a
eljot-a

Level 8 o fajerwerku

Nie wiem, czy to wina wiosny, ale jestem ostatnio bardzo małożyjąca. Świat miał być fajerwerkiem, a nie jest. Życie z poczuciem rozczarowania wymaga nadludzkiej siły, a ja jestem przecież tylko człowiekiem, więc mam nerwy poszarpane jak stare dżinsy i tracę je przez ten brak uczuć. Brzmi to odrobinę patetycznie, ale lubię patos. Wszystko, co sprawia, że więcej się widzi i mocniej czuje jest mile widziane w moim malutkim, betonowym, światku. Moje dramatyzowanie i teatralizowanie to nic innego jak glutaminian sodu, chlorek amonu czy glukonian żelaza.
 
Niedługo stracę cały jad i stanę się kolejną zblazowaną gębą, więc łapczywie chwytam wszystkie uniesienia.

Wieśniak M
20 april 2014 at 21:12

stare dzinsy mają tę urodę/ że je można zzuć mimochodem / w kierunku plaży lub nocy/ a wiosna?- w dzinsach czy bez- uroczy/ wchodzi w głębokie oddechy/ pod prąd pod gont pod strzechę;)))

report

Filip Kaczmarczyk
9 june 2014 at 00:39

Zrozumiałem. Doświadczyłem.

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register