Zmiana sposobu prezentacji
są powody dla których skłaniam się ku uznaniu zasadności ducha dziś i wczoraj ziemi
oblicza obliczeń wykładni panpsychizmu na poważnie rozważam czy jest błędem się
pogardliwe odniesienie serle'a do sekretnego życia skał sądzę że jednak faktycznie
parsują ciążąc do podnóża imprezką breakdancu piroklastycznym spływem gołoborza
niosą twarde wody orgietki niezręcznie przetłumaczone jako wirujący sex, spadania
ich aktywne życie społeczne liczne podobieństwa chociaż o wiele częściej głosują
na tak, sami rzadko chorują czasem najwyżej błękitną krwią grafitu nieleczonego
ciśnienia tętniczego zatorem wkładki żył srebra złota platyny przeszywającym ich
twarde narządy wewnętrzne którym ciągle daleko skostnieniu odrażających brudnych
złych co oglądają tysiąc szesnasty odcinek nemocnicy na kraji mesta filii house'a
czyż nie wystarczy kupić kukurydzę chybotnąć fotelem na balkonie kina rialto by
realnie asystować uczyć się wnętrza ciała rozterek redforda kiedy całuśnie gładzi
płytko zatopioną pod skórą chorobę ziemi diament na ciężkie czasy znudzony
szulerką wypruje go jak zwykle dla kobiety bo diamonds are forever długo by ci się
uczyć adele od Shirley Bassey ale niech będzie, sławiona powieścią rzek uroda cery
brytyjek domniemanego skutku zawisu wód oceanu w powietrzu plus oczywista awersja
catherine ashton do solarium wszelkich form światła paradygmat bieli noszony przy
sobie płótnem szyi jak można być tak bladym nie będąc wspomnieniem moich przodków
o słabym sercu tak jak ja, niezawezwany obraz śledzenia akcji thrillera poruszeń kantów
tabakierki jego rozrusznika zaraz pod obojczykiem nigdy się nie poddawać siadali
wysoko na gruszy on jego obcy z kulbaczką petem przyczynkiem upadku rozpaczy religi
jak można tak nie szanować drogich zabawek dalej zawracać gitarę żyć, ludzie nie do
(...)
--- full text ---
La la la la la la la Kylie Minogue przypomniane nagle pośród czwartej rzeczy
pospolitej programów muzycznych których sieczkę zebrałem wciskane kolejno
zawsze coś fajnego się trafi perfetka tajemniczej piersi jakoś pewnikiem
przyklejona do muślinu jedwabiu jakiejś tanecznej podomki skoro nie wyskakuje
jej zakrętem inercji w tańcu, za często niegdyś słuchałem przyplątuje się wtedy
duchowa mgła toczy la la al la la al al tak że zawsze jestem o krok
przed atari jej dwurdzeniowym pomiotem, mój aksjomat; że czuję
na przykład rozpacz poczucie straty dlaczego to zwierzę ja wpieprza bambusy
mieszkając tak daleko od morza że raz po raz ktoś mu wyrywa krwiste płaty
tarczycy którymi żaden lecter nie pogardzi jeszcze mi ukradł srebrne sztućce
z piwnicy dalej cię kocham Kylie się nie wstydzę uczuć no tak 300 forma się
nie sprawdza musimy pisać o sobie albo o łatach niedźwiedzi wciąż tylko
poszukiwać swoich pośród prawdopodobnego najazdu obcych oczywiście
że muszą tu być są wszędzie to tylko sto pięćdziesiąt tysięcy lat stąd mgnienie
fali światła można ich poznać na przystankach po sztucznym włosiu
włosów wbitych szydłem pod mimikrę polimeru made in betelguse, jeszcze
nie dojrzałem żeby się do nich modlić mogą tyle dać chociaż milczą tak jak
Bóg nie zainteresowani handlem noblem z ekonomii wszystkim co nie wypływa
w naturalny sposób z ich obcej psychologii na noc wracają do salonek talerzy
upychają nieznośną euklidesową geometrię kradzionych kalwaryjskich mebli
w łuki luków lądowników podejmują czysto techniczne tematy jak się najlepiej
wyrywa serce po drodze trącając lekko struny głosowe świetne wiersze wtedy
wychodzą w końcu każde serce bije nawet nie kochając negatywem
(...)
--- full text ---
pamiętam jeszcze pierwsze wzmianki o naleśnikach jakie mieli podobno
przygotować chyba jako dowód swojej zdolności do empatii swych uczuć
stylizując się na kosmicznych powinowatych mieli by współdzielić z nami
ale wiadomo że ten jakiś daniken na wszystko spogląda ze zjadliwej
perspektywy tego jak rzeczy powinny wyglądać w technikolorze popularnej
marki wszędzie hieroglif się zbiega w profil helikoptera.
jestem gdzieś zapisany w annałach histerii jako punkt zwrotny kopyrtnę
się kilka razy dla uwidocznienia tak jak te te antylopy gnu chyba chcą
sygnalizować wysokim podskokiem odbiciem od normy trawy jakie są pyszne
i lekkie pyszne w znaczeniu nieprzystępne nie straszny im żaden e-lew
zgrzawszy się empirią teoretycznej właściwie zumby nie kiwnąłem przecież
palcem jestem teoretykiem tańca wolę rozmyślać modalnie co by było jak ta
jakaś dickens mam dickinson zasięgam języka ognia pogrzebaczem requiem
zitem mojej opukanej codzienności twardym rogowym okularem dzioba twoim
pogiem nemezis, dzięcioł każdemu daje według zasług rupta co chceta est
nie zalewam wszystko widzi na przemian z oddali i z bliska kiedy spija
staccato styropianu bloku drążąc temat gniazdowania nie może się
zwyczajnie powstrzymać żeby tego nie desekrować, ciepełka, żartowałem
zwyczajnie wiekiem, kufra albo drugą sylabą przymykam
idiosynkraskę końcówki genotypu one milion bułgarów odwetu jednostki
wobec zniewalającego ujednolicenia tych kilku miliardów idento
znaczników gatunku spójnej morfologicznie formy nie pojmuję tego jak
mogłem zapomnieć albo nie wiedzieć że te papiery tam leżą siostra
(...)
--- full text ---
sprzedam tanio używane idee w dobrym stanie klasyczne; kiedy żyjemy
śmierć nas nie dotyczy, kiedy dotyczy pies jej mordę lizał,
's all in da mind baby all in da mind, z nowszych przyniese szpule
z magazynu nie len
kajcie się,
jak byłem w wojsku kazali mi całe pobocze wykosić na rząsce
na trasie przejazdu w dzień prawie wolny od pracy w sobotę,
pierwsza kosa spalinowa w kraju ludzie robili zdjęcia, w gazecie
pytano co to za rodzaj broni.
z protestanckich nie mam nic na stanie ale a propos doszły mnie słuchy
dziecko moich znajomych chodzi na religię z katolikami,
ale jest zastrzeżone nie musi się modlić,
w końcu raz im wygarnęła kto się modli do Maryi nie zostanie zbawiony,
coś tam nie będziesz miał bogów innych, to się nadaje do tefauenu
co oni z tymi ludźmi robią
z nowych rzeczy, ale to już by było razem z instrukcją moją wykładnię
chalmersa, jeszcze ją prasuję jeste w połowie; dualizm ale naukowy.
nie, nie nic nie mogę uchylić nie da się jednym zdaniem trzeba się
zagłębić. co?
że pełno jest tego w internecie za darmo no i co z tego wszyscy tylko nie
ogałniam tego albo rolling their ars twardo nie ogarniam.
każdy tam jakoś na samym serca dnie jest snobem przecież to nic złego,
(...)
--- full text ---
wszystkie dziwne lata które spędziłem na antarktydzie mniej lub
bardziej zdyscyplinowane codzienne przebieżki wokół koła
podbiegunowego aurora borealis dręcząca nieprzewidywalnymi językami
przelewania pierwotnie prostoliniowych nawiewów słonecznego wiatru
na wpół wirtualny świat który wyłaniam z fizycznej połowy
imperatywu przetrwania cierpliwego znieruchomienia nad przeręblem
bezlitosnego
czekania aż jakaś foka wpadnie na obiad, jeżeli antarktyda zwisa
u spodu uznaję że w jakimś sensie można wpaść na wierzch spod
arktycznych wód na lód gdzie przekonuję ją przegrałaś
powalany przemocą przeszukiwaniem w tych zimnych biurach jakiegoś
ochłapu od reszty tłustych
chlebodawców dla paru marnych groszy lodowych banknotów przeciekają
przez palce przecież się zresztą mówi forsy jak lodu
uciekam w pobliski lepszy świat playstation rally of sweden kraju
który w realu raz odwiedziłem wędrując na południe od mojej
małej eskimoskiej wioski jeżeli oczywiście moja ojczyzna tak jak
mi się wydaje w tej krótkiej chwili jest jednak usytuowana na
północy piuska ziemi niczym wielkie suwałki wtórny biegun zimna
geografia
moja ignorancja zrodzona z niewłaściwego podejścia pani; dzisiaj za
poznamy się z pojęciem siatki kartograficznej chyba fotograficznej
mówię inaugurując niekończące się komedie pomyłek moje starcia
(...)
--- full text ---
moje spojrzenie tutaj i tam we wszystkich teleskopowych światach
horyzont zdarzeń nie jest moim ściennym oparciem dla cieni ja
sam wymagam od siebie wyjścia na zewnętrzne rubieże obiektywu
gdzie złudzenie pierwszej osoby w państwie dawniejsze państwo ja
państwo to ja zastąpię gęstą melasą zunifikowanej jakby iewropy
świata przelew ja przynajmniej nominalnie dla wszystkich słowian
anglosakończyków ogólnie typów kaukaskich ale nie zamykajmy się.
widziałem na mieście reklamę nowego rezonansu dopełnionego czarno
skórą pielęgniarką na przykład.
to wszystko zmienia powiedzą zwolennicy freuda; gdzie zamierzasz
upchać wszystkie cenne intuicje ziemniaka jeszcze inaczej pod
ziemnego świata podświadomości odpowiadam bezczelnie jawi mi się
cieńszy świat otoczak który proszę można wziąć do ręki inspekcji
no dalej dystalny jest wyraźny nie pytam przecież o dokładny
rysopis postrzegania normalnie na luzie można oglądać palpitacje
wzruszeń nawet wskazane tylko nie odkładać do lamusa pink
junga bez zbędnej brzytwy kochana trzeba wziąć odpowiedzialność
za siebie a nie przesuwać jak suche śliwki węgierki wysychają na
drzewie wszystko spada tradycją newtonem a te bratanki szosa nie
dookreślone sucha, nie czuję się winny przecież ludzie nie mogą
zawsze wcierać peany w tkankę tych partykularyzmów post lodowco
wych euro półwyspu tak nie można przecież nosimy może niezręcznie
tak powiedzieć spuściznę, neandertalską jak tak dalej pójdzie soli
(...)
--- full text ---
rano szłem zdawkowo do pracy zaspany w odróżnieniu od szedłem
mijam starego mężczyznę wąską szczeliną między nim a
przepływającym zbitym kłębem szarej waty tytoniowego dymu
jego papierosa czy muszę dodawać
naprawia auto którym nigdy nie oddala się od garażu
wstrzymuję oddech jeszcze odrzucam nęcący aspartan
stasis nic nie robienia na emeryturce
na mieście po nowym roku mijam niewielu ludzi przeważnie
wyprzedzają mnie tylko auta i chmury jeżeli już widzę
jakichś ludzi na mieście wydają się trochę niekompletni
z powodu ocieplenia klimatycznego chyba mają na sobie
jedynie dwie warstwy odzieży koszulę polar
swoje dodatkowe ubrania w postaci samochodów pozostawiają
na płatnych parkingach w takich chwilach samochody trudno
z nimi powiązać
ja zawsze mam na sobie przynajmniej koszulę sweter w paski kurtkę
mick jagger wielokrotnie powtarzał w wywiadach nie wyobraża sobie
żeby mógł robić cokolwiek innego niż prowadzić życie rockmana
czuję
wszystkie pozostałe opcje porozrzucał na resztę populacji
dlatego autobusy wciąż poruszają się po ustalonych trasach
wychodzimy do pracy żeby zarobić na życiowe role wiem ja sam
my wszyscy jesteśmy yin tam gdzie mick jest yang
(...)
--- full text ---
kilka faktów o śniegu podobno zwyczajnie inny stan skupienia wody
chociaż ja w to nie wierzę, inny stan skupienia to jest jak
czytam te dyskwotacje quine'a śnieg jest biały jest prawdziwe
wtedy i tylko wtedy gdy jest faktem że śnieg jest biały, całe
szczęście rzeczy łatwe poezja, chociaż przyznaję coś tam czytałem
tomek na tropach yeti potrafili śnieg zgarniać z yeti latyfundiów
topić w menażkach, nie wiadomo czy to jest przyczynowo powiązane
weźmy te tęcze na mokrych plamach oleju samochodowego benzyny
na asfalcie chyba nikt nie powie paliwa kopalne jakoś cokolwiek mają
wspólnego z okrasą nieba latem między słońcem a deszczem
dodam śnieg też po jakimś czasie potrafi być szary od żużlu węgla
koksującego moi sąsiedzi wyrzucają na drogę z której za trzysta
lat będą wchodzić do piwnicy z napisem kowalscy, albo żółty od
syfiarzy psów po których powinno się zamalowywać białą
olejną,tak panie quine idę na narty, autobusem
pod dębowiec 600 mnpm mijam parapeciarzy armatki madafakes śnieżne
nie będę po tym jeździł wsiadam w srebrny wagonik polskik kolei
linowyk z napisem do ochłodzenia klimatu tysiąc metrów wyżej
wylinka później bardziej szczegółowo.
wiadomo
śnieżno białe. majty trójkąta stoku sahary gołym okiem ze skylabu,
upojne weekendy hubble'a bo ileż można odwieczną wędrówkę spektrum
galaktyk w ślimaczym tempie światła, przynajmniej czasem tą grubą
(...)
--- full text ---
