Zmiana sposobu prezentacji
Przed wiekami, nad wodami jeziora Gopło znajdował się warowny gród Kruszwica. Blisko niego, na małej wysepce otoczonej szuwarami, wznosiła się wysoka, kamienna wieża. Grodem rządził książę Popiel, człowiek zwalisty, rubaszny, jowialny a przede wszystkim jurny i przedsiębiorczy.
Popiel podziwiał niezależnych od nikogo władców, zarówno historycznych jak i mitologicznych. Radowali się oni autonomiczną władzą, budując swoje królestwa według własnych potrzeb i przekonań.
Władca na Kruszwicy nie miał cierpliwości do przestrzegania etykiety i nie dbał o ubrania. Jego stroje były wymięte, zadarte psim pazurem i czasami brudne. W miejscach pereł, szlachetnych kamieni i innych ozdób wystawały nici. Zapominał przekazywać służbie poleceń, a uczyniwszy to, szybko zmieniał zdanie. Nie miało dla niego znaczenia to, że w chlebie znajdował ziarenka piasku. Wina z jego winnic miały smak rzecznego mułu. Jednak jego ludzie trwali przy nim niewzruszenie, chociaż ich samych nazywał "swoimi psami". Często mawiał "psy się posiada, a psy to służący" oraz "Rzuć patyk, a służalczy pies z wywieszonym jęzorem, choćby wydawał ostatnie tchnienie i ledwo powłóczył nogami, przyniesie ci to, co rzuciłeś."*
Jego żona, niemiecka księżniczka Gerda sprawiała wrażenie ciepłej, dobrej i rozumiejącej innych ludzi kobiety. Za tą fasadą składała się (...)
--- full text ---
Jest niską, trzydziestoletnią szatynką. Nienawidzi ludzi. Przebywanie w ich towarzystwie to dla niej udręka i mało estetyczna sytuacja. W pracy zawodowej kontaktuje się ze współpracownikami przede wszystkim drogą elektroniczną, co uważa za bardzo komfortowe rozwiązanie. Z rodziną oraz wąskim gronem znajomych nie utrzymuje częstych i bliższych relacji. Jej przyjaciółką jest Ciemność.
Od dziecka odbiera Ją jako coś miłego. Otoczona nią, czuje się bezpiecznie, jakby była zanurzona w jakiejś ciepłej, gęstej substancji. Ciemności nigdy nie kojarzyła z przykrym zimnem.
Azylem od świata jest jej utrzymywany w ciemnej kolorystyce dom. Orzechowy kolor mebli, duży, burgundowy dywan i ciężkie, prawie czarne kotary w oknach doskonale oddają klimat wnętrza. Tylko w tym miejscu szczęśliwie celebruje swoją samotność. Muzyka, książki oraz czerwone, wytrawne wino są jedynymi substytutami ludzi, które nie wzbudzają w niej niechęci.
Tego wieczoru dosyć późno zdecydowała się udać do Krainy Snu. Pierwszy raz od dłuższego czasu postanowiła odsłonić zasłony razem z firankami. Noc była bezksiężycowa. Wiosna dopiero zaczynała się pierwszymi cieplejszymi dniami. Pod drzewami i krzewami w ogrodzie oraz na tarasie wciąż jeszcze zalegały małe płaty śniegu.
Leżąc na wielkim łóżku spoglądała w okno swojej sypialni. Początkowo wydawało się, że na atramentowym, (...)
--- full text ---
Artysta, niezależnie w jakiej dziedzinie sztuki, który chce być ciągle popularny, powinien być człowiekiem samotnym. Jest to tak samo ważna sprawa jak to, że nigdy nie powinien zdradzać swojego warsztatu, któremu zawdzięcza swoją sławę.
I o ile ta druga sprawa wydaje się oczywista, bo przecież iluzjonista nie powinien pokazywać w jaki sposób oszukuje, że czujemy się oczarowani, malarz jakich używa farb i jakie stosuje pociągnięcia pędzlem, a pisarz skąd bierze pomysły na niesamowite książki, o tyle pierwsza sprawa już nie jest taka jasna. Bo dlaczego ma być człowiekiem samotnym?
Każdy artysta jest zwykłym człowiekiem, który kreuje niezwykłe i interesujące rzeczy, sprawiając, że ubarwiają i wzbogacają nasz świat oraz nadają mu tajemniczości. Kiedy jesteśmy pod wpływem sztuki, zastanawiamy się niekiedy, kim jest jej twórca. Jakie ma doświadczenie życiowe, że potrafi wpłynąć lub wywołać w nas silne emocje. Zachwyt nad dziełem przechodzi na zainteresowanie człowiekiem, który go stworzył.
A przecież z każdym twórcą można nawiązać kontakt. Nie stanowi większego problemu znalezienie się w jego towarzystwie, przyjrzenie się mu czy porozmawianie. Kiedy twórca mocno dba o swój wizerunek, to zacznie zachwycać również samym sobą, nie tylko swoim dziełem. Ludzie zaczną mówić o nim pozytywnie. Będą mu zazdrościć jego życia i naśladować...
I (...)
--- full text ---
Kiedy byłem dzieckiem moim marzeniem było zostać księdzem i leczyć oraz umacniać słabe ludzkie dusze. W późniejszym okresie mojego życia, chciałem zostać lekarzem i leczyć ciało człowieka z chorób oraz ratować życie. Następnie chciałem być psychiatrą, zajmować się badaniem, zapobieganiem i leczeniem zaburzeń i chorób psychicznych. Dalsze poszukiwania tego, co chciałbym robić w życiu doprowadziły mnie na psychologię i chęci pomocy osobom, które mówiąc najprościej - przeżywają różnego rodzaju kryzysy egzystencjalne.
Jako, że nie umiałem się na nic zdecydować, postanowiłem te marzenia oraz plany zamknąć głęboko w myślach i zacząć robić coś zupełnie odmiennego, niż pomoc człowiekowi. Rozmyślałem nad zostaniem kucharzem albo gwiazdą rocka, ale ostatecznie zostałem technikiem telekomunikacji.
Jednak nigdy o swoich pierwszych pragnieniach do końca nie zapomniałem i po wielu wewnętrznych walkach musiałem im ustąpić. Zostałem również pedagogiem wychowawcą młodych ludzi, zajmującym się opieką, kształtowaniem właściwych postaw, pomocą w adaptacji do środowiska społecznego.
Ale dylematy związane z tym co chce robić w swoim życiu są codziennie poddawane próbom. Jedną z nich są reklamy telewizyjne, w których pokazywane są magiczne wręcz środki na poprawę naszego zdrowia oraz te, które cudownie nas uleczą. Środki przeciwgorączkowe proszki, kremy. (...)
--- full text ---
Większość rodziców chciałaby, żeby ich dzieci miały bardzo interesujące życie i mogły przeżyć je lepiej i ciekawiej niż oni sami. Jako, że żyjemy "w takich, a nie innych czasach" - mówiąc zagadkowo, a jednak dla każdego zrozumiale, mamy kilka sposobów na realizację tych pragnień - celów.
Niektórzy zatem zapewniają pociechom wesołe, beztroskie dzieciństwo, które stopniowo zastępują kształtowaniem w ich młodych umysłach idei i świadomości do samokształcenia się i rozwijania osobowości oraz pasji. Należy tutaj zapamiętać, że wykształcenie to nie inteligencja! Rodzice inwestują w swoje dzieci - "zapewniają im wykształcenie" (chociaż, jak powiedzieliśmy podobno one same powinny chcieć się uczyć) Opieka i długoterminowa inwestycja w swoje dzieci trwa standardowo kilkanaście lat. Wydaje się, chociaż rodzice w domu przy dzieciach nie wypowiadają tego na głos, ale mają nadzieję, że kiedy będą już starzy, to ich dzieci w ramach rewanżu zaopiekują się nimi samymi lub... przynajmniej opłacą godny pobyt w lepszym Domu Spokojnej Starości. Tak może być, co wyżej napisane, ale!... "kwestia genów" i nic nie wiadomo.
Inni natomiast, już na wstępie, kilka chwil, a nawet jeszcze przed urodzeniem swoich dzieci nadają im... dziwne imiona, które mają, niczym tajemnicze hasło, otwierać dla nich bramę do niebanalnego życia. Słowo "dziwne" w zdaniu (...)
--- full text ---
Akurat tak się stało, że mam możliwość obserwowania śmiejących się dzieci oraz to, że mogę im tę radość zapewnić, jeżeli tylko zechcę. I podczas mojej długiej praktyki w tym temacie, zawodowej oraz osobistej, doszedłem do wniosku, że jest taka "rzecz", która zawsze wywołuje silne, pozytywne emocje. Są to bańki mydlane.
Miło popatrzeć na bawiące się w coś lub czymś, wesołe, beztroskie dzieci... A tu w pewnym momencie pojawia się bańka mydlana lecąca spokojnie w powietrzu. Natychmiast dziecięca zabawa staje się jeszcze bardziej radosna lub co często bywa, zostaje przerwana i uwaga dzieci skupia się jedynie na bańce mydlanej.
Roześmiane dzieci próbują ją dorwać, dotknąć to cudo, a kiedy baniek jest wiele, dzieci w przypływie radości zapominają o całym świecie i tylko one się dla nich liczą.
I... zaraz same chcą je tworzyć. "Teraz ja... teraz ja! Ja! Mogę być po nim?". Błysk w oczach... skupienie w radości, umoczenie "słomki" w płynie i pierwsze próby stworzenia własnego dzieła... Najpierw niepewność czy się uda, nadzieja, żeby bańka tylko szybko nie pękła, żeby była duża i uniosła się wysoko w powietrze. Chociaż nie musi być duża... niech wyjdzie ich wiele, ważne żeby robienie baniek sprawiło radość mi oraz moim rówieśnikom. Kiedy zrobię świetne bańki, to będę dumny i ważny...
Bańka (...)
--- full text ---
