Dzień jak każdy inny.
Waham się, czy nie użyć tu słowa-PUSTY.
Tak, to dobre słowo, w odpowiednim miejscu.
Patrząc na moje obecne życie wydaje mi się, jakby chyliło się ku końcowi.
Jakiejś samodestrukcji.
Jak to wszystko cofnąć?
Jak powstrzymać turbiny zagłady?
Jak wrócić do przeszłości i dać jej toczyć się właściwym rytmem?
Chcę szarości dnia codziennego, choć wcale nie był on szary, lecz wiem to dopiero dziś.
Chcę budzić się z uśmiechem na ustach bo bolą mnie kąciki od grymasu.
Chcę słyszeć Twój głos w mym ciele, nie jako echo tylko bas wypełniający me trzewia.
Chcę spojrzenia, w którym można utonąć i przepaść na zawsze!
I ramion rozpostartych mi brak ...
"Jak dwie połówki jabłka" ! Pamiętasz...?
toż to alt, przecie..
report
Przywykłeś ?
report
:) cofnąć się nie da, ale do przodu popchnąć, tak :)
report
jasne ,że tak:)
report
Brak gps-a by poprowadził ...
report
tanio sprzedam:)
report
a Kola mówi,że nawet pójdzie na wymianę :) tylko pół litra :)
report
biere.. pół litra zalega gdzieś w kącie:) niech stracę... a może zyskam :))))
report