Zmiana sposobu prezentacji
To "coś" (bo nie jestem pewna, czy mam prawo nazywać to wierszem) napisałam bardzo, bardzo dawno temu... Do kogoś, komu nigdy tego nie przeczytam. A teraz postanowiłam wyciagnąć z szuflady.
***
od dawna pana nie widziałam
ale pan się nie zmienił proszę pana
nic a nic naprawdę przecież wiem jak
nikt inny
uśmiech ten szczery i taki sam jak wtedy
oczy te ciemno jasne jasno ciemne już nie wiem
jakiś błysk co był
jest
i nie zniknie
dalej się pan śmieje żartuje jak małe dziecko
płata figle znajomym pozuje do zdjęć
i angażuje się do wszystkiego proszę pana
jak to dobrze
więc oglądając te nowe zdjęcia
poznaję pana jakże inaczej
pozornie odmiennie a jednak tak samo
i śmieję się do siebie do pana
(...)
--- full text ---
