farby olejowe i acrylowe na tekturze, rok.2008,
aż się popłakałam jak to zobaczyłam
* odnośnie deklaracji do publikacji mam wszelkie prawa: kreatorskie, projektorskie jak i autorskie
zielony dym-duch polany uciekł w las:) i patrzy, patrzy bardziej zdziwiony niż przerażony - lubię Twoje prace astrit 333, to nie pochlebstwo, proste stwierdzenie widza:)
właściwie, to co widzę oznacza: spłoszenie, wycofanie, trochę wściekłe oczekiwanie i przygotowanie do ataku, bardzo kocie:)
odejście kosztowało ją wyrwanie samej siebie, zostawiła smugi krwi, a jednak, czy nie warto być sobą do ostatniej chwili, za cenę wyrwania siebie z korzeniami dzięki którym pulsuje życie? ot taka moja interpretacja:)
hm, tak, to jak wtedy, gdy zapędzeni techniką, pozbawieni jesteśmy prądu, nastaje ciemność i odbodźcowanie, wychodzi wtedy niagara sensów zjedzonych po drodze w przeszłości, podzielam w tym sensie to co piszesz, z drugiej strony zdziwiona byłam szczerze kiedyś na zajęciach ze Starożytnej grecji, zupełnie innym niż obiegowe, a zgodnym z tradycją grecką właściwym odczytaniem tego co powiedział sokrates, poznaj samego siebie oznaczało dla mnie zanurzenie się, popłynięcię samemu sobie w siebie, otóż ponoć nic bardziej błędnego (w aspekcie płytkiego rozumienia odbioru tekstu, powiadziałabym postmodernistycznym, odbierasz sobie tekst li tylko jak chcesz, liczy się świat odbiorcy, w aspekcie pogłębionym, chroniącym tekst przed anachronizmami, umieszczasz go w siatce kultury, w której powstał - poznanie samego siebie nie może się odbywać poza kontaktem z innymi, to oni są granicą Ciebie w zetknięciu z którą poznajesz siebie:) nieustannie dziwiąc się swoim reakcjom, postępkom. Ale tak - usłyszeć siebie, wyraźnie najlepiej słyszy się w ciszy. Rozpisałam się - wybacz, ale twoje prace - tchnieniogenne:)
a czemu się popłakałaś bo nie zrozumiałem?
report
że takie bazgroły
report
a jednak patrzę się w te 'bazgroły' :)
report
no wiesz patrzysz na tą bardziej lajtową wersję
report
zielony dym-duch polany uciekł w las:) i patrzy, patrzy bardziej zdziwiony niż przerażony - lubię Twoje prace astrit 333, to nie pochlebstwo, proste stwierdzenie widza:)
report
dzięki Aśćka, zielony duch najlepiej czuje się na łonie natury
report
właściwie, to co widzę oznacza: spłoszenie, wycofanie, trochę wściekłe oczekiwanie i przygotowanie do ataku, bardzo kocie:) odejście kosztowało ją wyrwanie samej siebie, zostawiła smugi krwi, a jednak, czy nie warto być sobą do ostatniej chwili, za cenę wyrwania siebie z korzeniami dzięki którym pulsuje życie? ot taka moja interpretacja:)
report
najlepiej poznanie siebie, to będąc ze sobą samym w odosobnieniu od innych, nawet za cenę oderwania się od świata, ot taka moja wersja mD
report
hm, tak, to jak wtedy, gdy zapędzeni techniką, pozbawieni jesteśmy prądu, nastaje ciemność i odbodźcowanie, wychodzi wtedy niagara sensów zjedzonych po drodze w przeszłości, podzielam w tym sensie to co piszesz, z drugiej strony zdziwiona byłam szczerze kiedyś na zajęciach ze Starożytnej grecji, zupełnie innym niż obiegowe, a zgodnym z tradycją grecką właściwym odczytaniem tego co powiedział sokrates, poznaj samego siebie oznaczało dla mnie zanurzenie się, popłynięcię samemu sobie w siebie, otóż ponoć nic bardziej błędnego (w aspekcie płytkiego rozumienia odbioru tekstu, powiadziałabym postmodernistycznym, odbierasz sobie tekst li tylko jak chcesz, liczy się świat odbiorcy, w aspekcie pogłębionym, chroniącym tekst przed anachronizmami, umieszczasz go w siatce kultury, w której powstał - poznanie samego siebie nie może się odbywać poza kontaktem z innymi, to oni są granicą Ciebie w zetknięciu z którą poznajesz siebie:) nieustannie dziwiąc się swoim reakcjom, postępkom. Ale tak - usłyszeć siebie, wyraźnie najlepiej słyszy się w ciszy. Rozpisałam się - wybacz, ale twoje prace - tchnieniogenne:)
report
pysznie zzieleniała, albo z pychy:) no z tym drugim to bym przesadził:)
report
zieleniała z nadmiaru ozonu i kontaktu z przyrodą, pozdrawiam
report
heh:) znaczy się zatrucie tlenem:)Pozdrawiam:)
report
super ..
report