dreptak
11 november 2012 at 22:33

a czy wiesz jakie drzewa ukazałaś...?

report

Zreumatyzowane. Dlatego takie pokręcone. Mam chorą wyobraźnię.

report

dreptak
11 november 2012 at 22:40

po lewej widzę np. zdrową lipę...po pawej wierzna płacząca...NIE SĄ CHORE...wszędzie dostrzegam zielone liście...

report

dreptak
11 november 2012 at 23:33

co jak co…ale na drzewach znam się… wciągam powietrze…wiesz…tu naprawdę jest Życie… zielenieje oddech mi….wszystko to muzyka… liście uśmiechnięte…pnie zobacz jakie zdrowe…po prawej biel… aż wciska się w oczy…brzoza czy białas…?...myślę… a konary…normalne…tak jak człowiek chodzi w swoją stronę… tu nie widzę żadnej choroby…oby drzewa były takie wszystkie…

report

Pokrętną naturę mają, a to też rodzaj choroby.

report

dreptak
11 november 2012 at 23:48

wybacz …wspomniałaś o „reumatyzmie” …a teraz wykręcasz się „pokrętną naturą”… te dwie rzeczy nie idą w parze…wręcz ze sobą kolidują… tego sporu ze mną nie wygrasz…bom adwokat tych drzew które dłonią zmalowałaś… prawo po ich stronie…zwycięstwo więc kwestią czasu…

report

Reumatyzm do tego dochodzi. Może być nawet wynikiem pokrętnej natury, wszak większość chorób fizycznych z psychiki niezdrowej wynika...

report

dreptak
11 november 2012 at 23:56

pokrętnie uciekasz w góry...szamoczesz się w pajęczynie utkanej własnymi dłońmi… ostatniej deski ratunku chwytając się… popatrz….popatrz na pracę…wszakże stworzyłaś zdrowy ogród… tylko wybiec na spacer…uśmiechami słońca… oj Małgosiu…co wymyślisz tym razem…?

report

Żartuje przecie... a Ty tak na serio...wszystko interpretujesz?

report

dreptak
12 november 2012 at 00:09

spójrz mi w oczy…zajrzyj do duszy… popatrz…serdecznością psotną uśmiechają się… wesołe…roztańczone…jakże zabawne… czemu ich charakteru nie poznajesz…? przecież żartem psocą się…bo nie potrafią inaczej…

report

Hania
12 november 2012 at 00:10

szalone takie...

report

Znam ich charakter, ale podroczyć się to nie zbrodnia. Przynamniej jest o czym rozmawiać, jeśli nie ma o czym.

report

dreptak
12 november 2012 at 00:18

uśmiecham się...przeczytaj treść komentarza... byś wiedziała po dożywocie...za co u mnie masz przechlapane..................uśmiecham się..........

report

No nareszcie przyszła kobieta - Hania i ...zrozumiała mnie pewnie lepiej niż ja siebie.

report

Hania
12 november 2012 at 00:26

lepiej to ja ino Alta znam...ale drzewa widać, żę szalone...

report

alt art
12 november 2012 at 16:26

w przeciwieństwie do mi..

report

Po dożywocie! Jak to groźnie zabrzmiało...Nawet jak się uśmiechasz...

report

dreptak
12 november 2012 at 00:31

to nie groźba....to obietnica wierności... nie myl znaczeń...

report

pizzaboy
12 november 2012 at 00:29

Jaki reumatyzm ? Ty jeszcze nie wiesz jaki ja pokrętny, by nie powiedzieć pokręcony jestem :)))

report

To chyba dobrze. Wszak granica między szaleństwem a geniuszem jest cieńka. Może Ty po prostu geniusz jesteś. Po co o sobie zaraz myśleć... że pokrętny... Geniusz brzmi lepiej.

report

Obietnica wierności też może być groźbą.

report

dreptak
12 november 2012 at 00:40

widzę że znasz na pamięć kodeks karny... z jakiego paragrafu ...i ile mi grozi...?

report

Jutro odpowiem, bo tu na mnie wrzeszczą i skupić się nie mogę.

report

Dreptaczku miły każdy ma swój kodeks.. przynajmniej moralny. Z mojego zaś, za zasiedzenie pewnie grożą Ci z dwa dni na powietrzu, bo ileż można przy tym kompie siedzieć. Dziękuję za muzyczkę. Piękna. I jeszcze tylko pytanko... Czy, aby tych drzew nie boli, jak się tak nad dłutem pastwisz?

report

Nad nimi dłutem pastwisz? Miało być

report

dreptak
12 november 2012 at 10:51

znowu przychodzisz…jak zwykle dokuczliwa…psotna strasznie… jak moja psychika z Tobą wytrzyma?...na ile sił starczy…? tego na pewno nie wiem…ale od komputera odpocznę…oj zatęsknisz… będziesz nocą przychodzić…jak ta myszka wykradać mi serek… będziesz powiadam…. a drzewa aż piszczą…bo zrąbane…pójdą w niepamięć… ktoś z nich deski zrobi…ktoś w piecu nimi napali… a dłutem…ja przedłużam im żywot…na ile..?...pomyśl sama.. jestem lekarzem…co oddech im przywraca… tylko tyle że będą wisieć na ścianie…a może na półkach stać… zatęsknisz…oj psotna zatęsknisz…pazurkami drapać będziesz w parapet… bym okno uchylił…i wpuścił do środka…

report

Dreptuś żartownisiu! Rozchorowałam się, więc nie będę drapać na pewno... Znikam.

report

.
10 january 2013 at 19:22

soczysta zieleń żywa jak na wiosnę liście - optymistyczne ,ładnie

report

ratienka
13 february 2013 at 18:32

Ale umiesz pokazać wewnętrzne przemyślenia Małgosiu! I niby pokrętne, niby reumatyczne, a takie soczyście zielone, czyli, pełne nadziei... Przepełnione światłem :))))

report

gabrysia cabaj
13 september 2013 at 12:53

uwielbiam motywy drzew tak w poezji, jak i w malarstwie - pozdrowienia ślę :)

report

NorbertDPotocki
2 october 2013 at 14:28

Gosia już jesień Przemaluj w końcu liście :)

report

Jesień sama je przemaluje:)

report

Jerzy Wilski
3 october 2013 at 16:44

:) drzewo żywota osłonięte ...drzewo poznania splątane

report

NorbertDPotocki
6 october 2013 at 22:26

gosia wszystko oki??

report

zuzanna809
24 november 2013 at 23:47

:)...

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register