ALL WORKS Poetry (2)
About me

25 july 2012

poetry

Apparat
Apparat

Dorośleję się

Dopadło mnie nagle
na rogu ulicy
nie czekało na
zielone światło
 
zacząłem zamartwiać się
rynkiem pracy kryzysem gospodarczym
spadkiem akcji hossą i bessą
 
wyrzuciłem do śmietnika
wyimaginowanego a nie wymyślonego
przyjaciela
nie patrzyłem jak umiera
słyszałem jego krzyk
nie zawróciłem
 
przestałem interesować się
fajną zabawką dziewczyny obok
teraz gapiłem się na jej cycki
tak trzeba
 
zapomniałem o słowotwórstwie
teraz trzeba nazywać wszystko
wielosylabowymi pojęciami
nawet jeśli mówimy o jajku
 
nie szczerzyłem zębów z byle czego
trzeba martwić się problemami
Eyjafjallajokull
peryferyzacja
dyskryminacja
przecież po coś one są
 
trzeba dodać do czary wypowiedzi
dodać krztę ironii szczyptę poirytowania
kroplę złości i znudzenia
 
banki nie dają pieniędzy za darmo
trzeba dołączyć do wyścigu szczurów
muszę się rozprawiczyć
dorośleję się

alt art
5 october 2012 at 16:51

pomalutku, bo przeoczysz..

report

deRuda
5 october 2012 at 17:10

tak tak bezpośpiechu

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register