bardzo mi się podoba to zdjęcie, nasuwa mi się na myśl, że to my podpieramy czas i poganiamy wskazówki, chociaż tak naprawdę nie mamy na to wpływu... pozdrowienia :)
minęła trzecia zaraz czwarta piąta szósta każda opuści dom/
zostawi bezpieczeństwo między wskazówkami zegara/
nie czekając na sygnał kukułki wybierze bezdomność/
uleci z wiatrem /
sen wymknął się spod kontroli/
dobrowolnie poszedł w jawę/
bose stopy odrzuciły ciepło kapci/
bezdomne odbyły swój codzienny marsz ku kawie/
dłonie postanowiły nie skrywać się dziś/
w głębokich kieszeniach szlafroka/
bezdomne otwarły drzwi balkonowe/
pomogły stojącym u progu/
niecierpliwym już skłębionym wariatkom/
myśli uciekły z pofałdowanych szarych zwojów/
rozpięte między drzewami/
zawisły ciężkie niczym druty telefoniczne/
siódma spakowana cichaczem/
nie wiedzieć jak i kiedy ona też udała się w bezdomność/
słowa zostawiają słowniki/
oczy gubią błękit/
usta pełnię czerwieni/
ósma i ta już do odlotu gotowa/
godziny opuszczają zegary/
dzień opuszcza swe schronienie/
wstaje/
przeciąga się/
rusza/
i już jest bezdomny/
kloszard/
bez możliwości wyboru/
...pędzi ten czas, jakby przesiadł się na TGV...tylko skąd ten bezdomny kloszard miał na bilet?...czyżby, obie Panie wspomogły biednego?...on nigdy nie wyciąga ręki...jednak lubi podróże w czasie...dziwny z niego kloszard...:)))
nieznane są wyroki:) a jest ciekawe:) hm, ponawiam okrzyki wdzięczności, że choć dysortograf ze mnie to pamięć wzrokową mam "nienajzgorszą"):) pozdrawiam Wsiech:)
pamiętam Aniu. Wracałaś do zdjęcia. Zdjęcie istnieje. Komentarze nie. I to mnie dręczy że czy to z wyboru autora czy też administratora znikają sobie słowa. Sam gdy piszę mam te myśli czy 'warto' bo one zniknąć mogą przedwcześnie.
...moje zdjęcie nie jest tak dobre jak tamto Damiana, zdaję sobie z tego sprawę, Aśćka...:)))...ale będąc w Musée d'Orsay postanowiłam zrobić, to zdjęcie i podarować Damianowi...zaśpiewałam sobie wtedy"oddam zegar w naprawdę dobre ręce"...choć zrobić zdjęcie zegara i tylko zegara , gdy wszyscy zwiedzający stają właśnie pod nim, graniczy z cudem...:)...dzięki za podpięcie...:)))
hi hi historia była zaiste z dreszczowcem, najpierw bylo zdjęcie Reni, pod wpływem którego napisałam wiersz, pod to podpiął się Damian z zegarem, hm, zdjętym, potem znowu wkleił i podpiął i do mnie i do Ciebie i znowu zdjęty, tym razem może się uda, spróbowałabym wkleić oryginał po raz trzeci, he he:)
Veronica, za myśli dziękuję :) . Przejrzystość ujęcia pozwala sięgnąć na drugą stronę Sekwany do zieleni ogrodu Tuilleries z młyńskim kołem przy ulicy Rivoli.
ajtam, hej cokoły omijajcie góry lasy doły:) wiersze na cokołach to chyba jako wróble - inaczej sobie tego nie wyobrażam:) a historia jet ciekawa Zegar z Suspensem, czyż nie brzmi to paradoksalnie, skoro czas mija jednostajnie? pozdrawiam Wsiech:) listopad mruczy snem zimowym
...stale powtarzam sobie i uczniom, Draceno, że jeśli jest Bóg, to odpowiemy przed Nim, za każdą zmarnowaną sekundę...jest ktoś kto znajduje zatem, draceno...:)))...podobno w przyrodzie nic nie ginie...:)
gdzieś już kiedyś coś...:-)
report
...ten kto kocha impresjonistów, zwykle zahacza o wskazówkę zegara...:)
report
choćbyś stała w miejscu zostawiasz..
report
...choćbym stała, to się posuwam...wiem, przecież, Art...nie wypominaj...
report
bardzo mi się podoba to zdjęcie, nasuwa mi się na myśl, że to my podpieramy czas i poganiamy wskazówki, chociaż tak naprawdę nie mamy na to wpływu... pozdrowienia :)
report
Zwłaszcza że wielki jak młyńskie koło:) Wyrzuć wszystkie zegary Veroniś, czasu nie ma:) jak twierdzi Jestem, a ja mu wierzę:)
report
minęła trzecia zaraz czwarta piąta szósta każda opuści dom/ zostawi bezpieczeństwo między wskazówkami zegara/ nie czekając na sygnał kukułki wybierze bezdomność/ uleci z wiatrem / sen wymknął się spod kontroli/ dobrowolnie poszedł w jawę/ bose stopy odrzuciły ciepło kapci/ bezdomne odbyły swój codzienny marsz ku kawie/ dłonie postanowiły nie skrywać się dziś/ w głębokich kieszeniach szlafroka/ bezdomne otwarły drzwi balkonowe/ pomogły stojącym u progu/ niecierpliwym już skłębionym wariatkom/ myśli uciekły z pofałdowanych szarych zwojów/ rozpięte między drzewami/ zawisły ciężkie niczym druty telefoniczne/ siódma spakowana cichaczem/ nie wiedzieć jak i kiedy ona też udała się w bezdomność/ słowa zostawiają słowniki/ oczy gubią błękit/ usta pełnię czerwieni/ ósma i ta już do odlotu gotowa/ godziny opuszczają zegary/ dzień opuszcza swe schronienie/ wstaje/ przeciąga się/ rusza/ i już jest bezdomny/ kloszard/ bez możliwości wyboru/
report
...dziękuję, obu Paniom :)...kłaniam się pięknie w swoim imienu i imieniu "kloszarda, bez możliwości wyboru"...:)))
report
utknęłam w powyższym komentarzu, aż na chwilę czas się zatrzymał:) świetny tekst o czasie
report
Godziny opuszczają zegary i wypompowują z siebie czas... Ten bezczas jest piękny i pachnie wolnością:) Buziaczki od kloszardów Gosi i Edka:)
report
...pędzi ten czas, jakby przesiadł się na TGV...tylko skąd ten bezdomny kloszard miał na bilet?...czyżby, obie Panie wspomogły biednego?...on nigdy nie wyciąga ręki...jednak lubi podróże w czasie...dziwny z niego kloszard...:)))
report
Kloszardzi mają zwykle tajemniczą naturę i poprzez to mogą wydawać się dziwi:)
report
Damian dał kiedyś takie zdjęcie:) było świetne:) jako i to:) to się podepnę:)
report
toć ja pisał że gdzieś już kiedyś... / ciekawe czy to też dostanie kopa od admina?:-)
report
nieznane są wyroki:) a jest ciekawe:) hm, ponawiam okrzyki wdzięczności, że choć dysortograf ze mnie to pamięć wzrokową mam "nienajzgorszą"):) pozdrawiam Wsiech:)
report
ApisTaur ma nie tylko nosa ale pamięć stu dinozaurów ;)
report
ja tez to pamiętam :))
report
pamiętam Aniu. Wracałaś do zdjęcia. Zdjęcie istnieje. Komentarze nie. I to mnie dręczy że czy to z wyboru autora czy też administratora znikają sobie słowa. Sam gdy piszę mam te myśli czy 'warto' bo one zniknąć mogą przedwcześnie.
report
i dzięki Twojej uprzejmości dalej sobie wracam :) i nie daj się, proszę, pokonać myślom, że nie warto, bo warto :)
report
...moje zdjęcie nie jest tak dobre jak tamto Damiana, zdaję sobie z tego sprawę, Aśćka...:)))...ale będąc w Musée d'Orsay postanowiłam zrobić, to zdjęcie i podarować Damianowi...zaśpiewałam sobie wtedy"oddam zegar w naprawdę dobre ręce"...choć zrobić zdjęcie zegara i tylko zegara , gdy wszyscy zwiedzający stają właśnie pod nim, graniczy z cudem...:)...dzięki za podpięcie...:)))
report
...zegara od Takiego Zegarmistrza się nie zapomina, Aśćko, Tomku, Aniu...:)
report
hi hi historia była zaiste z dreszczowcem, najpierw bylo zdjęcie Reni, pod wpływem którego napisałam wiersz, pod to podpiął się Damian z zegarem, hm, zdjętym, potem znowu wkleił i podpiął i do mnie i do Ciebie i znowu zdjęty, tym razem może się uda, spróbowałabym wkleić oryginał po raz trzeci, he he:)
report
Veronica, za myśli dziękuję :) . Przejrzystość ujęcia pozwala sięgnąć na drugą stronę Sekwany do zieleni ogrodu Tuilleries z młyńskim kołem przy ulicy Rivoli.
report
Twój wiersz, Aśćka, zasługuje na stabilny cokół ;)
report
ajtam, hej cokoły omijajcie góry lasy doły:) wiersze na cokołach to chyba jako wróble - inaczej sobie tego nie wyobrażam:) a historia jet ciekawa Zegar z Suspensem, czyż nie brzmi to paradoksalnie, skoro czas mija jednostajnie? pozdrawiam Wsiech:) listopad mruczy snem zimowym
report
Mam nadzieje, ze Twoje zdjecie tu pozostanie :) p. Rafale, nie dotykac! :)
report
...też mam taką nadzieję, Evuś...:)))
report
" tylko dajcie mu czas, dajcie czasowi czas..." sted
report
pomyślałem o Tobie, Haniu, gdy kupiłem wczoraj tomik poezji Stachury :)
report
...ja daję, ale on chce więcej i więcej, Haniu...a może mi się tylko tak wydaje?...pozdrawiam, Haniu...:)))
report
miło mi Damianie, że właśnie w takim momencie pomyślałeś :)
report
on zawsze go ma,tylko my z tych gubiących czas:)
report
...stale powtarzam sobie i uczniom, Draceno, że jeśli jest Bóg, to odpowiemy przed Nim, za każdą zmarnowaną sekundę...jest ktoś kto znajduje zatem, draceno...:)))...podobno w przyrodzie nic nie ginie...:)
report
ładnie chodzisz, chodź ze mną , rzekł zegar do Weroniki, i razem czas w drogę
report
...Weronika się zgodziła...i od tej pory wiodła potrójne życie...swoje...czasu...i zegara...w drodze, stale w drodze, Drwalu...:)
report
świat z perspektywy czasu
report
...ciekawa perspektywa...:)))
report
biada jeżeli na wiatr..
report
wiatr to rzecz ulotna...
report
nie pojmuję wiatru..
report
takoż i ja, wiatrologia, to nauka dla wybranych i aniołów...
report
a tych unikam z definicji..
report
ja też, i jednych, i drugich...
report
rozmowa z czasem :)piękne :)
report
...:)))
report