Całkiem zgrabna. Ja z gliny zrobiłem sobie tylko świecznik i pojemnik na ołówki. Zrobiłem też coś pomiędzy świecznikiem i pojemnikiem na ołówki ale jeszcze nie znalazłem dla niego zastosowania.
Dzięki, na glinę chodzę kilka lat i to naprawdę daje sporo satysfakcji, coraz bardziej zaskakuje mnie ile potrafię w niej znaleźć treści, więcej niż sądziłam, że mnie na to stać. Życzę dużo radości :)
ta już pojechała na południe, ale może znajdzie się jeszcze jakaś glina, która chce być sówką ;)) (naprawdę czasem coś spod palców wychodzi i nie chce być niczym innym :)
Całkiem zgrabna. Ja z gliny zrobiłem sobie tylko świecznik i pojemnik na ołówki. Zrobiłem też coś pomiędzy świecznikiem i pojemnikiem na ołówki ale jeszcze nie znalazłem dla niego zastosowania.
report
Dzięki, na glinę chodzę kilka lat i to naprawdę daje sporo satysfakcji, coraz bardziej zaskakuje mnie ile potrafię w niej znaleźć treści, więcej niż sądziłam, że mnie na to stać. Życzę dużo radości :)
report
Byłaby miłą towarzyszką moich nocnych pohukiwań :))
report
ta już pojechała na południe, ale może znajdzie się jeszcze jakaś glina, która chce być sówką ;)) (naprawdę czasem coś spod palców wychodzi i nie chce być niczym innym :)
report
a tak to jest, jak palce ciepłe, a wyobraźnia podgrzewa :))
report
glina potrafi zaskoczyć :)
report
I się "przylepić" na dłużej :)
report
a przyrodnicy apelują: nie zabieraj małej sowy do domu..
report
ta zamieszkała na ganku i nikt nie sprawdza, gdzie się włóczy wieczorami ;)..
report
sympatyczne ptaszysko! :))
report
posyła usmiech (spod dzioba ;)
report