|
| |
|
ALL WORKS
Diary (646) Photography (1790) Graphics (1)
Postcards (357) Handmade (199) About me Friends (80) | |
zmiana pogody
burczenie w brzuchu nieba
burza nas pożre
>
pukanie w okno
grad skacze przez kałuże
chodź się pobawić
>
mokre kalosze
mokry pies pod ręcznikiem
gorąca zupa
Gorąca zupa jako puenta. Hm. Zwyczajność jest aż nazbyt wieloznaczna. Bo z tej zupy może jeszcze wiele wyniknąć, i fajnie by było, jakby ktoś o tym w końcu napisał. Ale może to nieprzekazywalne? Cóż więc ma zrobić ktoś, kto pisze, jeśli jego życie jest nieprzekazywalne, w tekście? Sorry że tyle dzisiaj komentuję, już nie będę, daję sobie czas do 21 : P
report
czemu? .. lubię jak komentujesz..
report
a może napisze.. ale jeszcze nie wiadomo jak..
report
Ech, staram się być pożyteczny : ). A tak btw to podoba mi się to obrazowanie, bardzo sugestywne. W dzieciństwie spędzałem wakacje na wsi i wiesz, przypomniałaś mi je : ).
report
Bo że brzuch nieba zje zupę to formalnie do pojęcia, ale jednak chciałoby się czegoś więcej...
report
niedopowiedzenie też smakuje..
report
Chociaż...
report
Zmieniłem zdanie na temat gorącej zupy. Burczenie w brzuchu nieba - bardzo mitologiczne. A gorąca zupa przy tym to już czysty Heidegger : ). Ja mam te podskórne ciągoty do realizmu, psychologizmu i dlatego, trochę ze wścibstwa, trochę z imperatywu poznawczego, chciałem wiedzieć, co tam jeszcze się dzieje na poziomie empirycznym. Co jest bardziej prawdziwe - mit czy materia? Oto mój wielki dylemat ;).
report
a krzyżując to z innym egzystencjalnym dylematem: co było pierwsze kura czy jajko..
report
Jajko. Ab ovo - od jajka - od początku. Jak mówi mit ; ).
report
A, chyba dopiero teraz załapałem. Musisz mi wybaczyć, bo moim naczelnym obowiązkiem jest stanie na straży Konstytucji III RP. Stąd niekiedy zawężenie percepcji.
report