..
ALL WORKS
About me Friends (3) Collections (1)
collection ulubione (23)

Zmiana sposobu prezentacji

23 november 2012

poetry

kama
kama

bez ciebie kochanie

pozwalasz ponad chmury iść
i nie ma nic nadto lepszego

chociaż nie kocham cię za ból
który zadajesz dając niebo

bez ciebie kochanie
ciągle w miejscu tkwię

tylko twoje ramiona
chronią mnie przed złem

2 november 2012

poetry

kama
kama

oda do GPS

w ręku komórka
głowa w laptopie
na nogach szpilki
modne na topie

look nienaganny
maniery z klasą
przy mnie mężczyźni
niegłupi  z kasą

dusza z fantazją
biznes w porządku
nagle  ja omal
nie tracę wątku

na to mrowisko
z góry spojrzałam
chcę szybko zmiany
to zrozumiałam

GPS- ie znasz drogi
dobre dla człowieka
wpisuję adres
szczęście i czekam

26 october 2012

poetry

Hania
Hania

Do raju

wysiadłam z tego
pociagu
wysiadłeś zaraz
za mną
leżymy pod
gwiazdami
a "puste plecaki"
się śmieją 
niejedno już
widziały
niejedno jeszcze
ujrzą 
ty pytasz czule
- słyszysz?
to gwiazdy nucą
melodię
melodię w drodze
do raju

20 october 2012

poetry

kama
kama

bez powrotu

dokąd kochani
idziemy

co będzie z nami
potem

niestety będzie
tylko tam

nie będzie
z powrotem

19 october 2012

poetry

kama
kama

determinacja

w purpurowym
nurcie
biały łabędź

już się nie boi
o kolor
swoich piór

8 october 2012

poetry

kama
kama

samotność

w samotności
jest ulotny urok
pewien niuans

cichych świateł gra

rozsmakowywanie wolności
w bezgranicznym
czasie

5 october 2012

graphics

hossa
hossa

akt

akt

4 october 2012

graphics

hossa
hossa

25 july 2012

poetry

. .
. .

w miasteczku wszyscy poszli spać

babcia Helena z księdzem wikarym pod kołdrą
w duże róże opowiadają sobie grzeszne historie
jakby to nie był pierwszy piątek miesiąca ale
czerwcowy wieczór pełen truskawek podawanych
z szampanem a stara panna z Trzeciego Maja
ta która uczy przedsiębiorczości przebiera palcami
w gęstej czuprynie właściciela stoiska z chińska tandetą

wolontariuszka z hospicjum rodzi zdrowe dziecko
oddycha głośno żeby wszyscy wokół mogli dmuchać
w pstrokate piórka żona i matka z pierwszego piętra
nad gabinetem dentystycznym zastanawia się co teraz
zrobić z kuchennym nożem grzeczna dziewczynka
podgląda przez szybę ptasie głowy rodziców- nie wyjdzie
z pokoju zanim nie przebiorą się za ludzi i to nieprawda
że dzioby urosły im po filmie Hitchcocka pokazanym za późno
na ratunek

w dużym pokoju ojciec tak jak go pochowali w brązowym garniturze
nie pyta o samochód chwali pomysł przestawienia mebli
później wyjmuje kapelusz z królika i zaciąga się dymem

w ostatniej kwadrze kiedy już nikt nie czuwa
(...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register