|
| |
|
ALL WORKS
Poetry (58) Diary (1) Photography (274)
Postcards (1) About me Friends (89) Collections (3) | |
Zmiana sposobu prezentacji
Wieczorne chmury
moje sny oplotą
zaduma i pamięć
o cudnych manowcach
i całej jaskrawości
o Siekierezadzie
i błękitnej polanie
To on moje sny
czaruje od zawsze
umiesz
deszczem obudzić
marzenia
i układać
słowa w piosenki
łapiesz
dobre myśli
utkane w pajęczyny
przyjdź
zatrzymamy ptaki
uwolnimy wiatr
jakoś jaśniej
ostatnio w dolince
mokro i ciemno
liście chcą już umierać
pastuszek z wiatrem
znów zaśpiewa
obudzi latawce
w górze zawsze
jakoś jaśniej
skrzydełkiem
listkiem
zamieniaj
smutne chwile
w radosny taniec
patrz
tam mieszka
ktoś
budzi rano słońce
wieczorem
dotyka gwiazd
kocha motyle
co lato zamieniają
w bajkę
nocą odwiedziłeś dolinkę
twój ślad w kałuży
został do pierwszych mgieł
polanka pomalowana
niebiańskim blaskiem
wśród starych buków
rozmawiałeś z księżycem
wiatr przygrywał
do waszych słów
ranek pachnie balladami
co zaplątały się
w pajęczynach
lubię cię szukać
w dziuplach drzew
pastuszku z chmur i gwiazd
kiedy świetliki
odwiedzą dolinkę
przecież
musisz to zobaczyć
roziskrzone łąki
zachwycone niebo
bedziemy leżeć
jak lubisz
w ciszy
patrzeć słuchać
słuchać patrzeć
aż utoniemy
w latarenkowym śnie
niebo rozrzuca
złote strzały
słonko podarowało
je wczoraj
zagrałeś na flecie
nuty jak ptaki
fruwają nad łąką
skrzydlate melodie
gdy błękit
uśmiecha się cudnie
czy kochasz mnie
mocniej niż wczoraj
gdy inni śpią ty zmieniasz świat
widziałam
zmieniłeś ciemność
w jasną dal
gdy wskoczę w nią
już będziesz na mnie
czekał
ramiona gotowe
by objąć
zmieszczę się w nich ja
i cały piękny świat
przyszedł ze śniegiem
pisał po łąkach
białe myśli
małe gwiazdeczki
uśmiechały się
w dłoni i znikały
zaglądał z nieba
do okien
rozmawiał z wiatrem
głaskał drzewa
chował ptaki do kieszeni
wiosną zakwitnie
zielonymi marzeniami
wypuści ptaki
zawoła ciepły deszcz
pastuszek chmur i gwiazd
szukałam cię wśród fal
i na wiosennej łące
wołałam z echem w lesie
siedziałeś cichuteńko
bo stałeś się świetlikiem
co w lipcu jest latarnią
dla zagubionych świerszczy
i zakochanych ptaków
robaczku świętojański
co jak iskra
błyszczysz w trawie
nie znikaj
bo nie wiem
czy drugi raz
cię znajdę
