19 july 2019

poetry

Janusz38
Janusz38

UTRACONY RAJ

UTRACONY RAJ



gdy z klocków pierwszych dom zbudowałem
czując ich piękno kolorów
wtedy z radością
wszystkim krzyczałem
o wielkim domie dla gnomów

pierwszą w ukryciu zerwaną rożę
tak aby w dom ten tchnać życie
prysznicem wtedy zlali mi głowę
morderca - słyszałem skrycie

zbyt trudno było przyczynę pojąć
zielone przecież zielone
w dobie widm, genów, czarnych dziur, promów
wolności smak zatracony

nie mów że tak, nie mów, że nie tak
bezpieczniej jest nic nie mówić
milczenie złotem, mówienie
często - w czasie złym sznytem pokryte

gdy potem sami w sieciach swych cieni
utkanych wszędzie dokoła
dla bezbolenia wtedy nam mowią
korona z cierni kręcona

gdyby zielone zielonym było
w zieleni o tym wykrzyczeć
w lodu pożarze , w gorączce mrózu
wycedzić że boli życie

gdy pierwszy klocek łączymy w domy
w kolorach jakie widzimy
nie Ewa temu wszystkiemu winna
przysiegam to Lego winny

Janusz38
19 july 2019 at 10:08

Pozmieniałem wszystko Echh nie umiem wyrazić

report

Janusz38
19 july 2019 at 11:31

No tak.... Bardzo mało Coś pisze Pisze gdy się przelewam i wtedy głupoty poprawiam lub reset czynię gdy trzeba Z dziadkiem i babcią w porządku ale do tej uczty zaprosił bym też sąsiadów i ludzi z książki Przedwiośnie

report

Janusz38
19 july 2019 at 11:36

Zamiast przedwiośnie nawet bardziej Zenka z książki Ten obcy

report

Janusz38
19 july 2019 at 11:37

..... i Zenka z książki Ten obcy

report

Janusz38
19 july 2019 at 11:39

A pierwowzoru już nie pamiętam niestety Chyba że etalon z Paryża przybył y z pomocą Ale on nie czyta wierszy a tym bardziej myśli

report

Janusz38
19 july 2019 at 11:46

Dzięki i na wzajem

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register