Przychodzi w różnej
postaci .
Jako duch ,
człowiek z kosą ,
sen , czy małe dziecko .
Ale kiedy już
nadejdzie nie ma
odwrotu .
Mówisz albo prosisz
by zaczekała a ona
z szyderczym uśmiechem
"Ależ ja już za długo
czekałam! "
I w tym momencie
twoje życie się
kończy.
Odpływasz w nicość ,
zostaje tylko
krucha poświata ciebie .
Niestety - niczego nowego nie dowiedziałam się z tego wiersza, Marusiu. ;) Chyba tylko, że stosujesz dziwną interpunkcję i dziwną pisownię słowa "momęcie" - momencie. Przy okazji literówka "Alez". Co do interpunkcji - znaków interpunkcyjnych nie poprzedza się spacjami. ;) Aha - kursywa wcale w takim przypadku nie równoważy braków wiersza. Dobrze by było, gdybyś go napisała w sposób mniej oczywisty. Miłego dnia :)
report
hmmm....dzięki
report