ALL WORKS Poetry (83)
About me Friends (5)

12 february 2013

poetry

MarkTom
MarkTom

Zgubiony parasol

parasol zgubił przed obłudą         
maseczkę co przed smrodem chroni   
codziennych łgarstw na  bis etiuda   
nim dwulicowość go przetrwoni
 
nos w polaroid  przystrojony   
by lustro śliną nie kapało            
krawatem kołnierz wykończony  
z człowieka nic już nie zostało    
 
języka wiotka plastelina
zlizuje kłamstwa pisuary
korzyści własnej wazelina
naprzeciw prawdy złe zamiary
 
zgwałconych zasad  pełna gęba
blagiera uśmiech zdobi lica
zatruta mową kłamcy gleba
cuchnąca łajnem słów donica
 

zuzanna809
12 february 2013 at 20:14

ot i człowiek...:)

report

Hania
12 february 2013 at 20:58

dobrze, że nie każdy:)

report

MarkTom
12 february 2013 at 21:25

Dobrze Haniu że nie każdy zgubił.Strach pomyśleć żeby mogło być inaczej.Moc ciepła posyłam:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register