łez sole miła odłóż w trzos
dwie garście wspomnień rzewnych
podaruj sobie świeże sny
uśmiechów co dnia pewnych
na stopy lepsze myśli wdziej
by mogły w świat prowadzić
gdzieś między ból kałużę łez
cóż mogę więcej radzić
gdy już obierzesz nowy trakt
lecz stwierdzisz że zbyt ślisko
ja będę tuż za tobą stał
myślami ciągle blisko
nie patrz za siebie poczuj mnie
nie próbuj schodzić z drogi
trzos łzawych soli wezmę w dłoń
wysypię ci pod nogi
goryczy twoich stłukę dzban
przegonię wszystkie smutki
żeby nie było dłużej tak
bo życie jest zbyt krótkie
Proponowałabym usunąć wykrzyknik w tytule, bo niby prosisz, a rozkazujesz. W wierszu wspominasz. Wspomnienia są, jak perły, bo mają w sobie coś z łez i klejnotów. Pozdrawiam nowo-rocznie:)
report
AniS "dwie garście wspomnień rzewnych " rzewny książkowo: pełen bólu, żalu, smutku, tęsknoty; tkliwy, smętny, rzewliwy, tęskny.Wykrzyknik potraktowałem jako krzyk.Masz rację lepiej będzie bez. Z uszanowaniem Marek
report
Podoba mi się liryzm treści, ale z wykonaniem jeszcze bym się pobawiła, Mark. ;) Zauważ, że używasz słów jednosylabowych na końcach niektórych wersów, lecz niekonsekwentnie, więc może warto byłoby ujednolicić rytm? :) No i dodać rymy bb? Dla przykładu - "goryczy twoich stłukę dzban/przegonię wszystkie smutki/żeby nie było dłużej tak/bo życie jest zbyt krótkie". Reszta zwrotek też nie byłaby trudna do dopracowania w ten sposób - "gdy już obierzesz nowy trakt/lecz stwierdzisz że zbyt ślisko/ja będę tuż za tobą stał/myślami ciągle blisko" - chociażby. ;))) No to dobrego :) Smok krakowski posyła cmoka na Nowy Rok :)))
report
Miluś powiem szczerze, iż zgrzytało mi w uszach przy czytaniu.Pomysł w miarę, lecz warsztat ciągle słabiutki.Dziękuje za cenne uwagi.Od Marka gooorący buziak;))))
report