MarkTom
ALL WORKS Poetry (83)
About me Friends (5)

28 december 2012

poetry

MarkTom
MarkTom

Zabawa na Wiejskiej!

dziś medialne miłe gęby
kitem karmić chcą człowieka
od Warszawy do Poręby
czy mam zostać? czy stąd zmykać? 

on prominent w BMW-cy
w parlamencie plaszczy dupę
szarak z groszem wciąż się liczy
jak zapłacić za chałupę ?

portfel kasą wypełniony
luksusowe życie wiedzie
drugi jednak żyje w nędzy
nie potrafi sprostać biedzie 
 
już nie będzie żadnych cudów
ja nie wierzę w lepsze dni
nie powstanie wiosna ludów
nikt nie marzy nawet śnić 
 
w jaki sposób los zawrócić?
dobrym czasem by obarczył!
ułaskawił dożywocie!
lecz czy siły jeszcze starczy?

 

Monika Joanna
28 december 2012 at 22:39

nawet fajne, ale nie lubię rymowanek :) (sprawdź pocztę)

report

MarkTom
28 december 2012 at 22:49

Ja Moniś nie lubię wierszy wolnych. pozdrawiam w ten grudniowy wieczór. Marek

report

Monika Joanna
28 december 2012 at 22:51

Mareczku, nie można dogodzić wszystkim :)

report

MarkTom
28 december 2012 at 22:54

"jeszcze nikt się nie urodził, coby wszystkim sam dogodził"

report

Monika Joanna
28 december 2012 at 22:56

nie musiałeś cytować, znam to :)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register