27 march 2013

poetry

somebody man
somebody man

w jego jej kartonowym pudle (zamysł szósty skopane EGO)

i tak pierdolą całymi tygodniami bez opamiętania
Ona jest z gumy On najpewniej z drewna
organizm kontra orgazm na widok jej wiersza
czytanego ukradkiem gdyż bóg widzi wszystko
 
do tego anioł z kiepskiego przydziału 
z ciągiem zaburzeń spowodowanych problemami z tożsamością 
nie tylko płciową rasową ideologiczną
bo wszystko co nie facet to musi być pedał
 
kupiony wczoraj kwartalnik powinien wysłużyć do lata 
a oni tak siedzą z debatą na ustach
On już nie słucha Ona pragnie pojąć sedno
dlaczego wata z apteki tamuje krew z pochwy?

Ananke
29 march 2013 at 19:07

butne, zuchwałe i podoba mi się :)

report

somebody man
29 march 2013 at 19:13

słuszna decyzja ale ty konieczność zdajesz sobie z tego sprawę

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register