8 january 2012

poetry

AMAZONKA
AMAZONKA

Zawieszenie broni

Dzień pierwszy
otwieram oczy
i wiem że nie jestem
w krainie niebycia
niema też
wymyślonych przyjaciół
a ściany napierają echem
kalecząc resztki racjonalnego myślenia.
 
Dzień drugi
wódka i coś na sen
na stłumienie emocji
zasłony od trzech dni
wiszą jak chmury gradowe
wszystko znam już na pamięć
a wciąż wiszę na suficie
zapamiętując najmniejsze  załamanie światła
 
Dzień trzeci
dziś już
niemam nic do powiedzenia.
 
.

Wieśniak M
8 january 2012 at 19:43

niema - w sensie że nie mówi?

report

AMAZONKA
9 january 2012 at 19:02

to tylko stan w jakim chwilowo sie znajdujemy

report

Towarzysz ze strefy Ciszy
9 january 2012 at 21:58

dobry...imc Pan Brthowsky ma racje...

report

Darek i Mania
27 february 2012 at 10:35

"a wciąż wiszę na suficie " -a może zastąpić "wiszę " bo masz wcześniej "wiszą " np podwieszona na suficie zapamiętuję , zawieszona , albo coś - bardzo mi się spodobał ten wiersz :))

report

AMAZONKA
27 february 2012 at 11:06

tak ma Pan racje dziękuję pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register