17 november 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

dotykałeś mnie słowem

kiedy sarnie wilgotnieją oczy
uciekasz zamieniając się w wilka
nie wierzę już w twoją siłę ramion
rozległe konary przestają mnie chronić
od kiedy macki ośmioramiennych wychłodziły morze
koralowe były nasze rozmowy
dopóki nie wybrzmiał ostatni wspólny akord

zaczynam pełzać ale nigdy wokoło twoich stóp
nie będę tańczyć kiedy niańczenie weszło w krew
zaczynają krążyć czarne latawce
wyrosłe z popiołów
myśli warczą nieznaną dotąd melodią
układam do snu dłonie
pamiętam - głodne powitań
kiedyś

Wieśniak M
17 november 2011 at 12:39

Ciekawe odwrócenie wilka:))). Wiersz bardzo....namacalny;))

report

Alutka P
17 november 2011 at 14:30

a kot pomachał ogonem:) dotykaj WM ;)

report

Alutka P
17 november 2011 at 14:31

Jarku J - dziękuję za odwiedziny i odcisk kciuka:)

report

Jarosław Jabrzemski
18 november 2011 at 22:12

Gwałt niech się gwałtem odciska. Buź

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:19

nie

report

Alutka P
17 november 2011 at 14:32

Jestem - i dla Ciebie ukłon :) hej

report

ike
17 november 2011 at 14:38

wiesz? może warczałyby melodię ? przestań, (m)Alutko pełzać, wstań może ? buziol

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:19

może - buź

report

Darek i Mania
18 november 2011 at 22:25

jak to u ciebie bardzo ładnie :) (uczuciowo jakoś )

report

Alutka P
20 november 2011 at 21:20

Dario - bo ja taka zimna jestem ;) jak to ryba ;) dziękuję

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register