huragan przeczekamy
wzburzone wody
rozbiją się o falochron
w awanporcie rozprostujesz żagle
wieczorem
klang dzwonu zawoła
wesoło
zadźwięczą pełne szklanki
ale - piwa napić się można
do woli
snuć będziesz wątki
morskich opowieści
wysłucham uważnie
wyszorowałam pokłady
paznokci nie musisz zdzierać
majtek wskaże ci drogę
do bocianiego gniazda
z różą wiatrów w zębach
zatańczysz
na moim morzu
tango grają
nie sambę
Ładny. Żeglarska metafora konsekwentna od początku do końca, a do tego jeszcze zwieńczona tangiem
report
dziękuję pięknie- pozdrawiam
report
Dobry "morski" wiersz:)
report
Jarku - bo napisany dla tego kto lubi żeglować - miał przynieść uśmiech
report