3 october 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

torpor

zagrzechotałam ledwie ale jadem nie pluję
c'est la vie, mon chéri nie mów do mnie
więcej w truskawkowej mgle nie zabłądzisz
kwieciste suknie panien wskażą drogę
 
mnie wybrała czerń
czasami ssę palce
zupełnie nieświadomie bronię się
żeby tylko nie skubać rąbka
 
na głowie siwe włosy w połowie moje
twoje odtąd
dotąd
obrazy rozpływały się z wdziękiem
dekolt niebieskiej kelnerki
na tacy pyszni się bażant
chrupać go będziesz samotnie
chyba się mylę
raczej będzie odwrotnie

Jarosław Jabrzemski
3 october 2011 at 20:09

W stupor nie wpadłem - zakończenie nie budzi entuzjazmu. Dobry tekst.

report

ike
3 october 2011 at 21:35

torpor? zabija :) ja pierogi poproszę, a z bażantów- złotego tą razą poproszę ? odwrotnie ? to ja będę na tacy ? :) buziol

report

Ania Ostrowska
3 october 2011 at 21:56

zamiast "bronię się" napisałabym "wzbraniam się" niby to samo, ale delikatnie inaczej - i mnie tu bardziej pasowałoby do bukietu emocji :) a tytuł bardzo pasuje :)

report

Alutka P
4 october 2011 at 06:59

Jarku - może dobrze że Ciebie osłupienie nie złapało;) pomyślę jeszcze - dzięki dobry z Ciebie chłopak:)

report

Alutka P
4 october 2011 at 07:00

wiese "złoty bażant" bardziej na południe - dosyć mocne piwo - nie widziałam ostatnio - ale ja mam mini browar niedaleczko więc co mi tam "orły sokoły bażanty" i inne franty:)

report

Alutka P
4 october 2011 at 12:25

Aniu - pomyślę - dziękuję bardzo - buź

report

hossa
4 october 2011 at 13:38

fajnie:)

report

Alutka P
4 october 2011 at 14:19

hosso - buź

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register