28 september 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

widły

moja specjalność
może igły
lubię sosny
nie kłują tak
byle jak
sączy się trucizna
prosto
miało być
tak wesoło
głupio zawracać
w pół drogi
tupię nogami w błocie
ze złości

wychodzi na twoje
na dwoje
wróżyła
babka - tak jestem
lancetowata
wystarczy przyłożyć
a będzie ci wygojone

Wieśniak M
28 september 2011 at 09:46

a już zza drzewa przerywa ciszę/gotowy na wszystko lekarski mniszek/ nazwa choć chuci wzbudzić nie może/ z babką przyłożyć wtdy pomoże;)))

report

Alutka P
28 september 2011 at 09:50

*położyć? wtedy?

report

Wieśniak M
28 september 2011 at 09:53

och! - babka;)))))

report

Alutka P
28 september 2011 at 10:02

Lancetowata;)

report

Ania Ostrowska
28 september 2011 at 13:07

"a będzie ci wygojone" - bardzo :)

report

Miladora
28 september 2011 at 13:12

Czyli jak zrobić z igły widły, na widły babkę nabrać, lancetem szybkiego cięcia dokonać, bo ostre łatwiej się goi i... jest wiersz. ;) Buźka, Alaczku. :)

report

Alutka P
28 september 2011 at 13:14

i wam niech będzie wygojone;) Aniu i Milaczku - każdej z was po buziaczku;)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register