18 august 2011

poetry

Alutka P
Alutka P

rozmowy ze spróchniałym kawałkiem drewna

zaplatam obrazy jak wierzbowe witki
w kosze palce przesunięte wiekiem odkształcają drogę
kłębię mleczną mgłę na skrywanie tropów

pod murem widoczne

zaśniedziały derkacz wikła dłonie bliżej
i tak rozgrzesza chłód wcześniejszych nocy
oszklone ramiona przecinają skórę
na plecach drobne otarcia
chruściel się przyłożył

wycieram zmęczenie

Wieśniak M
18 august 2011 at 07:59

Czytam jako erotyk....... chyba jestem ......

report

Alutka P
18 august 2011 at 16:42

bardzo ładnie czytasz;)

report

Wieśniak M
18 august 2011 at 19:17

no to ok:))), myślałem że mam natręctwa;))))

report

Kasiaballou vel Taki Tytoń
18 august 2011 at 18:21

jest wiersz :)

report

Alutka P
18 august 2011 at 19:14

Jarek J - też mi czasami tak mówi:) Kasiu Pozdrawiam

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register