pomiędzy suchymi wersami
słowa mokre od łez
spory rozstrzygali dłońmi
kiedy ojcostwo najwyższego
stało pod znakiem zapytania
zastygała w nich krew na rękach
tamten czas nie był twórczy
z love story pozostała garstka pyłu
przerabiała ćwiczenia z nadziei
a on palił kubańskie cygara
cisza bolała
tylko za oknem nowy świt
bezczelnie rozświetlał
wegetarianizm łóżkowego menu
mało wiedzieli o uczuciach
w chwilach kiedy każde z nich
pragnęło kochać na swój własny sposób
myślała że jest maszyną do przytulania
a on
że ona wiecznym domowym ogniskiem
mając na wskroś różne formy postrzegania
dopiero po rozstaniu zrozumieli
ile tak naprawdę
i ile powinni byli potrafić
aby udźwignąć ciężar we dwoje
wtedy przyszła tęsknota
a za nią przyczłapała pustka
za późno
tak w tym życiu bywa...:)))
report
ano, ale bez smutków, mamy święta, jaja i wiadra z wodą :)))
report
to skąd Ci się wziął ten smutaśny wiersz :))
report
z głowy chyba, ale to nie ma nic wspólnego z moim nastrojem :))))
report
cieszę się,że jesteś w dobrym nastroju. Ja spowita smutkiem płynącym z wiersza trochę się zdrzemnę :))
report
:))) nie chciałem Cię uśpić ;))) ale jeśli musisz, prześpij się, kolorowych zatem ;)))
report
dzięki, nie będę mówić,że czuję się zmęczona bo przed świętami nie uchodzi :)
report
masz prawo być zmęczona, jak każdy :))) i nie wstyd o tym mówić, nawet w święta :))) połóż się, odpocznij chwil kilka ;)
report
wierzę,że stworzysz coś coś wesołego, budującego.:)) , z tą myślą zasypiam :)
report
:)))))))
report
:)))) dobranoc ... aniołku ;)
report
http://www.youtube.com/watch?v=P5veGuULOso
report
http://www.youtube.com/watch?v=pPDA-5tQl4A
report
co za późno? nic nie jest za późno. Prawdziwa miłość nie wypali się, tylko zauroczenie wygasa. Ładny wiersz. Pozdrawiam świątecznie :))
report