11 december 2011

poetry

Drwal
Drwal

Pudełka smaku

marzenia, szczęście, radość
obok siebie ustawione  pudełka
dostęp mam i los
on wciąga na oślep
ja realizuję
 
bez pukania wlazłaś
we wszystkie trzy
 
nie boję się marzyć
uwielbiam spełniać prośby
zachcianek nie
wystarczy przed każdą wystawą uśmiech
bym wszedł
 
kolejna książka
chcesz się umartwiać kucharską
z gorzkim smakiem radości

Magdala
11 december 2011 at 22:05

mnie też najbardziej że wlazła w trzy na raz :))) super sugestywna wizja. takie wkręcanie się i sięganie po radość, szczeście i marzenie :D buziaki, Drwalu! fajny wiersz.

report

Drwal
12 december 2011 at 19:48

i myślisz ze to może martwić....tak naprawde martwi zawsze martwica

report

milena
11 december 2011 at 22:08

i znowu trafione... świetnie, celnie; pozdrawiam :))

report

Drwal
12 december 2011 at 19:51

miłe co piszesz, ani ze mnie snajper, ani lunety nie mam ....przeważnie to mnie trafia

report

milena
12 december 2011 at 22:29

mnie też :)

report

Spółka
11 december 2011 at 23:00

:D nie cierpię książek kucharskich! super wiersz, Drwalu o umiejętności dawania, ale i przyjmowania podarków. świetny! :D

report

Drwal
12 december 2011 at 19:52

bo pewnie nie napisałeś..a jak gotujesz

report

Bogna Kurpiel
12 december 2011 at 22:12

Gdyby iść na wprost - peelka się umartwia otrzymaną książką kucharska bo będzie musiała gotować według przepisu a nie fantazji a tego nie lubi, ale lubi jeść. To tylko takie moje drobne dywagacje na marginesie:)))) Drwalu jesteś super skoro wchodzisz do każdego sklepu za uśmiech:)))) Dobrego:))))

report

Drwal
12 december 2011 at 22:23

Drwale po sklepach wcale / ale do kuchni jak pachnie wspaniale / To peel jest smakoszem/To peel w sklepach rzuca groszem /ja nie ale też może chcę

report

Bogna Kurpiel
12 december 2011 at 22:32

:))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register