marzenia, szczęście, radość
obok siebie ustawione pudełka
dostęp mam i los
on wciąga na oślep
ja realizuję
bez pukania wlazłaś
we wszystkie trzy
nie boję się marzyć
uwielbiam spełniać prośby
zachcianek nie
wystarczy przed każdą wystawą uśmiech
bym wszedł
kolejna książka
chcesz się umartwiać kucharską
z gorzkim smakiem radości
mnie też najbardziej że wlazła w trzy na raz :))) super sugestywna wizja. takie wkręcanie się i sięganie po radość, szczeście i marzenie :D buziaki, Drwalu! fajny wiersz.
report
i myślisz ze to może martwić....tak naprawde martwi zawsze martwica
report
i znowu trafione... świetnie, celnie; pozdrawiam :))
report
miłe co piszesz, ani ze mnie snajper, ani lunety nie mam ....przeważnie to mnie trafia
report
mnie też :)
report
:D nie cierpię książek kucharskich! super wiersz, Drwalu o umiejętności dawania, ale i przyjmowania podarków. świetny! :D
report
bo pewnie nie napisałeś..a jak gotujesz
report
Gdyby iść na wprost - peelka się umartwia otrzymaną książką kucharska bo będzie musiała gotować według przepisu a nie fantazji a tego nie lubi, ale lubi jeść. To tylko takie moje drobne dywagacje na marginesie:)))) Drwalu jesteś super skoro wchodzisz do każdego sklepu za uśmiech:)))) Dobrego:))))
report
Drwale po sklepach wcale / ale do kuchni jak pachnie wspaniale / To peel jest smakoszem/To peel w sklepach rzuca groszem /ja nie ale też może chcę
report
:))))
report