u mnie około ośmiu celsjusza
w radosnej skali minus dwadzieścia
w tęskniącej plus trzydzieści
nie wiem w jakiej ciebie umieścić
bo ze wszystkich skal
wystajesz
rogami piekielna diablico z pejczem
cholernie tęsknię
jeszcze bez śniadania
przy kawie obezwładnia świst bata i jak teraz mam
zgłębiać świat poezji w wierszach subretki słów
o skali niebotycznej vibratto uczuć nie ogarnia
nostalgia pulsuje czerwienią
światła
mam tak samo tylko, że odwrotnie ... ;)
report
wspaniale się czytało :) duży punkt
report
a to bardzo miło i witam nową Czytelniczkę. pozdrawiam. :))
report
będę często zaglądać :) pozdrawiam
report
Dorotoruda (jak widać!) - zapraszam! i pozdrawiam również. :))
report
agresywność- zero;)))- u mnie skala w La Scali - właśnie drugi akt zapodali:)))
report
A to smacznego, Wieśku! niedzielnego obiadu nie zlekceważysz, choćbyś chciał na Formułę1 lukać, obiad przed nosem dymi i pachnie. co tam Formuła i tenis z Radwańską, jeśli golonka z chrzanem i piwko - tuż naprzeciwko! dzięki, Wiechu!
report
wiedziałem, wiedziałem !!! że ta Spółka.... to niebo w piekle, a w radzie nadzorczej Mefisto i Joanna D'arc. Bardzo frywolny wiersz o tęsknocie i namiętności bez egzaltacji smutkiem. Brawo
report
Drwalu, niebo w gębie ten Twój komentarz. nauczyłem się nie egzaltować smutkiem, albowiem to "rzecz" ulotna! sprawdzone. raz słońce raz deszcz! jak w bolyłudzie!! pozdrawiam i dziękuję.
report
nie waham się -:) świetne :))
report
uwielbiam zdecydowane kobiety. dziękuję, Mileno serdecznie i zapraszam nieustannie i skutecznie! :))
report
Co za amplituda uczuć, to wszystko przez ten pejcz;)))) Dobrego Spółko:))))
report
samo słowo: "pejcz" wzbudza obrazy i burzy spokój, a dalej nie sposób się zatrzymać :D dziękuję, Dal, za czytanie i ślad pod wierszem! pozdrawiam! :))
report
Wiersz z diablicą w tle, wyjątkowo pobudził moją wyobraźnię :-) A i pejcz się pojawił - ho, ho, ho :-) Pozdrawiam Autora :-)
report
bardzo dziękuję, Bosanóżko i dziękuję za czytanie. pozdrawiam również.
report