9 february 2012

poetry

Pietrek
Pietrek

nieuchronność deszczu

jestem mierniczym króla
geodetą dynastii

wytyczam linie proste kąty proporcje
niechaj pustka zostanie wypełniona

gdy ustaję strudzony wzrok mnie zwodzi
łaskawca zezwala bym wspiął się na tron

wtedy patrzę ponad horyzont śmielej
tnę przestrzeń dotykam gwiazd

a one dotykają mnie

w niespokojnych drzemkach w melancholii wieczorów
cichnie dworna muzyka tylko tępy rytm
metalu trącego o metal jak jesienne deszcze
których nieuniknioność opłukuje ze światła

coraz krótsze dni

Miladora
9 february 2012 at 18:48

Ująłeś mnie, Pietrek. :) Jedna uwaga tylko - "wtedy patrzę ponad horyzont śmielej" - niepotrzebna inwersja, dałabym - "wtedy patrzę śmielej ponad horyzont". ;) Dobrego :)

report

Miladora
9 february 2012 at 18:50

Przepraszam, biorę, bo to raczej nie jest inwersja. ;))) Śmielej tnę przestrzeń... I zwracam honor. :)))

report

Pietrek
9 february 2012 at 18:57

w zasadzie zwrotów nie przyjmuj się, ale zrobimy wyjątek auuuuu ;)))) dzięki!

report

Miladora
9 february 2012 at 18:58

To wyłącznie moje gapiostwo, więc cieszę się, że przyjąłeś jednak. :)))))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register