ALL WORKS Poetry (6)
About me

14 november 2011

poetry

Agnieszka Grych
Agnieszka Grych

odejdziesz Od, nie dojdziesz do

kiedy stoję, patrzę w dal. wszystko zdaje się być
na swoim miejscu. dachy czuwają nad przepełnionymi głowami,
psy szukają czegoś na ząb i tylko w samą porę zdołają ugryźć się
w ogon. nastaje jeszcze większa cisza, a pod światło lamp doskonale widać
unoszące się skrawki papierów; puszczam je jednym słowem na mróz
i na wiatr.

kiedy idę, to z głową w dół. widzę dobrze czubek własnego
buta, który sam odmierza mi kroki. czas niby zapadł głęboko w sen, ale jednak przewraca
się pod drogą. moje ostatnie minuty to już kamienie, wystarczy kopnąć. w kalendarz
spojrzeć jeszcze raz. zapamiętać dokładnie rok, bo kończy się
z grudniowego chłodu. tak szybko się jednak nie umiera.
nawet jeśli wyraźnie widzi się tylko czubek własnego
nosa.

kara-mazow
14 november 2011 at 19:29

"dachy czuwają nad przepełnionymi głowami" "a pod światło doskonale widać unoszące się skrawki papierów; puszczam je jednym słowem" Pozwoliłam sobie, wybierając z tekstu najlepsze wersy, "zabrać" światłu lampę. Proszę o wybaczenie:)

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register