oddaję kwiaty w dobre ręce; pierwsze koty za płoty
jestem kurierem i co jakieś słońce zanoszę
się na zmianę pogody czyli inny wydźwięk śmiechu
od czasu do czasu mogę również wymienić liściki
w tych przestrzennych bukietach
niech szukają młodzi i gniewni kota zbiegłego
z worka jeżeli wcześniej to on ich nie wykryje
nie wydrapie oczu nie rozpuści pazurów
jak w miłosnej polewce
skacząc z kwiatka na kwiatek
Hm, przypomina to zabawę w mieszanie puzzli. Może akurat coś z innej bajki da się dopasować. Łapanie znanych skojarzeń i wiązanie za ogony. Wychodzi fajnie, ale pozostaje posmak zabawy, poezji mniej. ;-)
report