podoba mi się zdjęcie, natomiast tytuł - przy mnie jest co najmniej dyskusyjny. jednak nie ze względu na tę jego ironię, która daje się odczytać bez wątpliwości, czyli tę z posmakiem goryczy i innych ściemniałych myśli z psem wiernym budzie tylko dlatego że inaczej się nie da, bo zęby żywych stworzeń nie przegryzą metalu. pomyślałam tutaj, że i bez psa i budy by się obyło, tak jak obywa się chłopskie wesele bez organisty. ano, wolność: wierzyć, że wolność nie może być brakiem umocowania, lecz jest koniecznym łańcuchem, którego ogniwa się łączą - to właśnie być wolnym. kiedy ogniwa mojego DNA postanowią się rozłączyć, to będzie znaczyło niechybnie, że kopnęłam w kalendarz. Jasne, że być może wtedy będę prawdziwie wolna: kto wie, co jest po drugiej stronie. Jednak z tego punktu widzenia: fajnie, że chociaż przez chwilę, zanim stanę się wolna, mogę być niewolnikiem :D pozdrawiam.
cudo......
report
wow!
report
Fajne...
report
Radzę sprawdzić Wasze łańcuchy;))
report
świetne połączenie:))
report
;)
report
tak. świetne :))
report
dzięki;)
report
wymowne
report
tylko ten kto szarpał, wie kiedy rdzewieje, pięknie czujesz
report
ale jak Ty mnie wyczułeś......;)Dzięki
report
też wiem :)
report
życie już wyszarpało..trzymam się rdzy jak nadziei...nawiasem mówiąc,to wyszła mi w głowie cała biografia...wymowne
report
Tekst powstał po krótkim spojrzeniu w lustro... Dzięki;)
report
podoba mi się zdjęcie, natomiast tytuł - przy mnie jest co najmniej dyskusyjny. jednak nie ze względu na tę jego ironię, która daje się odczytać bez wątpliwości, czyli tę z posmakiem goryczy i innych ściemniałych myśli z psem wiernym budzie tylko dlatego że inaczej się nie da, bo zęby żywych stworzeń nie przegryzą metalu. pomyślałam tutaj, że i bez psa i budy by się obyło, tak jak obywa się chłopskie wesele bez organisty. ano, wolność: wierzyć, że wolność nie może być brakiem umocowania, lecz jest koniecznym łańcuchem, którego ogniwa się łączą - to właśnie być wolnym. kiedy ogniwa mojego DNA postanowią się rozłączyć, to będzie znaczyło niechybnie, że kopnęłam w kalendarz. Jasne, że być może wtedy będę prawdziwie wolna: kto wie, co jest po drugiej stronie. Jednak z tego punktu widzenia: fajnie, że chociaż przez chwilę, zanim stanę się wolna, mogę być niewolnikiem :D pozdrawiam.
report
Dziękuję Isso za ciekawą i wciągającą interpretację.Również pozdrawiam Twój "łańcuch";)
report