to był dzień który podarował nam swój czas
z myślami w chmurach
z patrzeniem w niebo
.
tak jakby można było leżeć we dwoje na łące
milczeniem rozbierać się z pragnień
wiązać wzajemnie oddechy
przerywając pocałunki na odkrywanie siebie nawzajem
.
to była chwila na rozmowę dwojga ciał
sprzężonych pieszczotą dotykiem niekiedy szeptem
gdy magia trwoniła przyszłość dla przeszłości
nierzeczywistość dla imaginacji
cień dla mgły
wszystko i nic
.
dopóki nie usłyszałem - kocham
póki oczy nie przemówiły tym samym słowem
2026-11-07