cosik17
ALL WORKS Poetry (5) Prose (3)
About me

Zmiana sposobu prezentacji

6 february 2012

poetry

cosik17
cosik17

...

Obiecałeś, że nie będziesz jak wszyscy

Zawiodłeś.

Powtarzałeś, że akceptujesz mnie całą

Przestałeś.

Mówiłeś, że nie zostawisz mnie samej

Odszedłeś.

Powiedz, ile razy jeszcze mój świat zawalić się musi

Abym nareszcie mogła być szczęśliwa?

Ile łez jeszcze będzie musiało spłynąć,

Żeby na twarzy mej zagościł uśmiech?

I ile lat upłynąć jeszcze musi,

Żebym zapomniała, że byłeś?

25 october 2011

prose

cosik17
cosik17

Pomyłka

Iza nie rozumiała, czemu rodzice wysyłali ją na wakacje na wieś i to jeszcze do ich znajomych, których prawie w ogóle nie znała.
- Co ja tam będę robić?- myślała.
Niestety jednak musiała jechać. Znajomi rodziców mieli syna rok
młodszego od Izy. Poza tym miała do nich przyjechać jakaś dziewczyna w
jej wieku, aby dotrzymywać jej towarzystwa. Na miejscu ogarnęła wzrokiem
wioskę.
- Nie jest za duża, ale ma chociaż jakieś boisko, nie to co wiocha, na której mieszka babcia. Może nie będzie aż tak źle?- rozważała w duchu.
Gdy tak stała z domu wyszedł chłopak z dziewczyną.
- Cześć, jestem Marek, a to moja kuzynka Daria- przedstawił ich chłopak- Mam nadzieję, że przy nas się nie zanudzisz- dodał.
- No coś ty? Przy nas? Nie ma mowy!- wpadła mu w słowo kuzynka i Iza z miejsca ją polubiła.
Po dwóch godzinach były już dobrymi koleżankami. Gdy wychodziły na podwórko Daria powiedziała:
- Mam nadzieję, że lubisz grać w piłkę nożną, bo tutaj gra się w nią codziennie.
- Wiesz, prawdę mówiąc nie przepadam. Wole siatkówkę, w szkole należę do drużyny- odpowiedziała dziewczyna.
- No to fajnie, ale tutaj nie mają boiska do siatki. Chodź, chociaż popatrzymy jak grają.
Izie podobała się gra, zwłaszcza, że grali w nią chłopacy w jej wieku.
Od (...)

--- full text ---

19 october 2011

poetry

cosik17
cosik17

Przyjacielu

Nie odchodź, nie zostawiaj mnie

Świat jest dla mnie za okrutny

Potrzebuję Cię

Żeby żyć, marzyć i śnić.

Bez Ciebie nie potrafię

Śmiać się przez łzy.

Kto mnie pocieszy jak Ty?

Rozdarłeś moje serce

Zabrałeś część mnie

Nie wiem jak dalej żyć

Bez Ciebie..

18 october 2011

poetry

cosik17
cosik17

Znamię

Dał mi szczęście- o którym nawet nie śniłam

Dał mi chwile, o których zawsze marzyłam.

A potem odszedł- zostałam sama

I nie usłyszałam słowa pożegnania.

Szczęście stało się nieuleczalnym bólem

A chwile razem spędzone musiały zostać zapomniane.

Wspomnienie o Nim, kiedyś tak niezwykłe

Sprawiły, że moje życie stało się puste.

Mogłabym siedzieć całymi dniami

I myśleć o Nim całymi nocami.

Znamię- oto tyle pozostało z tej miłości

Nikt na pewno mi tego nie pozazdrości
(...)

--- full text ---

18 october 2011

poetry

cosik17
cosik17

Mrok

Wszystko tak bardzo mnie boli,

Że chciałabym zapaść się gdzieś głęboko.

Nie mam już w sobie tej woli

Woli życia- którą miałam na początku istnienia.

Wszystkie obietnice, przyrzeczenia

Stały się tylko garstką zapomnienia

Dla osób, które je składały

I nie wiedziały, co mi w ten sposób zabierały.

Nie chcę już kochać, tęsknić i marzyć

Bo to wszystko zdołało mnie tylko głęboko poparzyć.

W mroku więc stoję- taka zmieniona

A może jednak wciąż taka sama.
(...)

--- full text ---

18 october 2011

poetry

cosik17
cosik17

Dwa światy

Chłopak i dziewczyna- tak historia się zaczyna.

On lubił, a ona kochała-

Za niego zabić by się dała.

W końcu wszystko się skończyło

Całe życie jej się schrzaniło.

Chciała, aby był obok niej

On nie wiedział, wszystko zaprzedał.

Okłamywał, a ona wierzyć mu już nie chciała

Bo w końcu wiedziała.

I znowu dużo łez poleciało

Choć myślała, że nie będzie bolało.

Jak skończy się historia ta?
(...)

--- full text ---

18 october 2011

prose

cosik17
cosik17

Zazdrosny przyjaciel

Iwona siedziała na ławce z Adrianem. Dobrze czuła się w jego
towarzystwie, był przecież jej najlepszym kolegą. Rozmawiali, śmiali
się, gdy kątem oka zobaczyła Łukasza z Kubą. Ten pierwszy bardzo jej się
podobał i czasem odnosiła wrażenie, że z wzajemnością, ale nigdy nie
powiedzieli o tym na głos.


Zadziałała impulsywnie- położyła rękę na rękę kolegi i zrobiła
"maślane" oczy, jednocześnie obserwując Łukasza. Chłopak gwałtownie się
odwrócił i zawrócił. Kuba poszedł za nim. Jakieś 10 minut później
przyszedł jej tata. Był on zasadniczym człowiekiem i nie lubił, gdy jego
córka spotykała się z chłopakami- nawet jeśli byli to tylko jej
koledzy. Zrobił jej mała "awanturę" powodując, że Adrian musiał już iść,
a Iwona straciła dotychczasowy humor. Wiedziała, że któryś z
przechodzących chłopaków na nią doniósł i była prawie na 100 pewna, że
był to Łukasz. Ale najpierw wykręciła numer do Jakuba.


- Cześć Kuba. Słuchaj, nie będę owijać w bawełnę, tylko zapytam od razu. Czy to ty na mnie doniosłeś na mnie mojemu tacie?


- Nie, po co miałbym to robić? Spytaj Łukasza, może to on. Ja nie mam z tym nic wspólnego- możesz mi wierzyć.


Rozmawiając z Kubą zobaczyła idącego Łukasza. Ominął ją bez słowa, a ona (...)

--- full text ---

18 october 2011

prose

cosik17
cosik17

Czy to jest przyjaźń czy to jest kochanie .?

Sara płakała. Wiedziała, że Maciek musi wyjechać, ale nie rozumiała, czemu chce ją zostawić. Tłumaczył jej(a przynajmniej próbował), że to przecież niedaleko, że będą się widywać. Nie słuchała go. Oczami wyobraźni widziała, jak znajduje sobie nową przyjaciółkę, a ona nie będzie mu już potrzebna. Martwiła się o niego nie tylko jako przyjaciółka. Od pewnego czasu była zakochana w najlepszym kumplu, chociaż nigdy się do tego nie przyznała.


Upłynęły dwa dni. Dziewczyna prawie nie wychodziła z pokoju i
prawie cały czas płakała. Około południa do jej pokoju wszedł Dawid, kolega jej i Maćka.


- Wstawaj Sara. Ogarnij się i wychodzimy- powiedział.

-Nigdzie z Tobą nie idę. Zostaw mnie w spokoju!- krzyknęła Sara.

-Szybko. Pośpiesz się i posłuchaj mnie. Zaraz będzie tu Maciek.

- Jak to? Skąd on się tu wziął? I po co ma przyjść?

- Nie zadawaj tylu pytań. Chodź ze mną, zaraz Ci wszystko powiem.


Dziewczyna posłusznie poszła za Dawidem. Chłopak zaprowadził ją za budynek i zaczął:

- Słuchaj, napisałem Maćkowi smsa, że z Tobą dzieje się coś
niedobrego. Postanowił przyjechać i się z Tobą zobaczyć. Teraz do Ciebie należy decyzja, czy Ty chcesz go widzieć. Jeśli będziesz chciała, pójdziesz do niego, a jeśli nie- (...)

--- full text ---

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register