25 november 2011

poetry

Janusz Opyrchał
Janusz Opyrchał

JUŻ

już
spokój
tępa cisza
życie kroplami
spada na podłogę
leniwie krąży  krew
powieki lekko
opadają w sen
w lustrze czy
ostrzu cień
spokojniej
łatwiej
już

Wieśniak M
25 november 2011 at 16:51

he, trzeba było w formie kropli napisać:).Trochę za dużo"już"jak na mały tekst w/g mnie.Pozdrawiam:)

report

Janusz Opyrchał
25 november 2011 at 17:00

WM witaj. "już" jest klamrą i sednem. Ale dzięki za uwagę :)

report

Zofia Welke
25 november 2011 at 16:51

podoba mi sie wylacznie ksztalt wiersza mozna z niego wiecej wyczytac niz z tresci

report

Janusz Opyrchał
25 november 2011 at 17:01

...spróbuj się wczytać... dzięki że wpadłaś :)

report

Zofia Welke
25 november 2011 at 17:01

dzieki za rade;d

report

Natali
25 november 2011 at 17:20

dobry pomysł na architekturę :)) (ciapnęłabym "w żyłach" bo to oczywiste i zostanie zgrabne "leniwie krąży krew" - kształt w sam raz ;))

report

Janusz Opyrchał
25 november 2011 at 17:32

Mówisz - masz :))) Dzięki za uwagi. Starałem się aby konstrukcja i zawartość współbrzmiały. Oby tylko forma nie przerosła treści :))) Miło, że wpadłaś.

report

Kajus
25 november 2011 at 18:00

już zaczyna i kończy ... z teraz w nteraz ... a pomiędzy piramida zanikania... fajny wiersz :))) pozdr. K.

report

Janusz Opyrchał
25 november 2011 at 18:05

Natali, Natali, nie wiem kto bardziej świntuszy. Słonimski, Freud, czy... Natali :)))

report

Bogna Kurpiel
25 november 2011 at 18:22

Już i już, no popatrz, jak to szybko przeleciało jak się czyta coś dobrego:)

report

Janusz Opyrchał
25 november 2011 at 18:55

Dzięki, Dal. Już lepiej...:)

report

Darek i Mania
25 november 2011 at 22:34

czytam kolejny już wiersz -jest lepiej ale i tutaj mało widzę :)

report

Janusz Opyrchał
26 november 2011 at 08:04

A co chcesz Darku dojrzeć? Sercem patrz :)))

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 november 2011 at 10:34

Wiersz uspokajający :-) Z racji dobranych słów, a i piramidka zadziałała :-) Pozdrowionka :-)

report

Janusz Opyrchał
26 november 2011 at 11:12

Jestem beznadziejnie rozczarowany i nieszczęśliwy. To jest wiersz o umieraniu, samobójstwie, ucieczce. A tu patrzcie. Uspokaja, świntuszy...... Ech alem poeta :))))

report

Natali
27 november 2011 at 16:03

odrobinę powstrzymałam się :))) wiersz odebrałam jakby P.L. zapadał w sen - może zimowy :))) Ech alem czytelnik :))) pozdrawiam

report

bosonoga - Gabriela Bartnicka
26 november 2011 at 14:03

Nie bądź nieszczęśliwy Januszku :-) Po śmierci jest przecież spokój, a nawet nirwana. Samobójstwo - dążenie do spokoju -:) Więc przekaz jest OK.

report

Janusz Opyrchał
27 november 2011 at 16:06

Natali. Ale architektura.... no... Witaj:)))

report

Natali
27 november 2011 at 17:27

:)) nosek do góry

report

Janusz Opyrchał
27 november 2011 at 17:40

:)))

report

An - Anna Awsiukiewicz
28 november 2011 at 15:38

Daje do myślenia:)

report

Szel
28 november 2011 at 16:12

Janusz ten wiersz az sie prosi, zeby ktos dopisal do niego lewa polowe

report

Janusz Opyrchał
28 november 2011 at 18:15

No to Szel - do roboty :))) Tylko wtedy nastąpi dysonans architektury :))

report

Contact with us



Report this item


You have to be logged in to use this feature. please Register