ostatnie pół lampki rozrzedzam wodą
by posiedzieć
pobyć sam chwilkę
później już sen, już nic
już jutro
już nie teraz
nie ja
i tylko kolor
krwi, życia, miłości i szczęścia
bez znieczulenia
prawdziwie
ostatnie pół lampki rozrzedzam wodą
by posiedzieć
pobyć sam chwilkę
później już sen, już nic
już jutro
już nie teraz
nie ja
i tylko kolor
krwi, życia, miłości i szczęścia
bez znieczulenia
prawdziwie
podoba mi się ta oszczędna forma i mocny przekaz
report
jak byk :) zwolnij i kup zawsze o wino więcej :)
report
czytam trzeci od końca wiersz, i wszędzie woda i wino. masz problem?:-)))
report