w kolejnym mieście próbuję znaleźć
szczęście i spokój
próbuję uwolnić się od wierzycieli
od demonów zamkniętych w toalecie
w obcym mieście próbuję
na nowo zaprzyjaźnić się ze sobą
bez ciebie boję się wschodów słońca
tym razem musi się udać
tym razem i bez ciebie będzie mi smakował chleb
trochę mnie zasumowały demony w toalecie, korzystając z długowieczności wspomniałam wolnospadówki w oficynach starych krakowskich domów, to był horror, a tu jakieś wspomnienia z dzieciństwa, kary za niegrzeczność? Reszta bardzo poetycka :)
report
znależć
report
czytam bez "mi" w ostatnim wersie
report