11 april 2013

to spadanie z nieba

Nie mam w so­bie wiele z pta­ka - może
tyl­ko ka­wałek naz­wiska. Nie pozwala
mi wkołysać się w oddech
gwiazd cisza, którą noszę w dłoniach --

Mówiłeś o blas­ku spa­dającym nagle
z at­ra­men­to­wego oceanu chmur
i o życze­niu. Wśpiewał się w melodię
spo­koju dzi­ki huk. Były
gorące języ­ki, błyszczały łzy, krew bar­wiła kałuże. Nie było
cza­su na życze­nia.




Terms of use | Privacy policy | Contact

Copyright © 2010 truml.com, by using this service you accept terms of use.


contact with us






Report this item

You have to be logged in to use this feature. please register

Ta strona używa plików cookie w celu usprawnienia i ułatwienia dostępu do serwisu oraz prowadzenia danych statystycznych. Dalsze korzystanie z tej witryny oznacza akceptację tego stanu rzeczy.    Polityka Prywatności   
ROZUMIEM
1